#31 Love, Rosie


" Love, Rosie" ~ Cecelia Ahern

Rosie, na pozór zwyczajna nastolatka, mająca przeróżne problemy - przeważnie normalne dla dziewczyn w tym okresie - jednakże coś ją wyróżnia od innych. Nigdy nie umiała dojść do porozumie z innymi osobami w swoim wieku, zawsze wolała spędzać czas z nim, swoim najlepszym przyjacielem - Alexem. Nie jest w stanie się z nim nie spotykać, jest dla niej wszystkim. Kimś komu może powierzyć każdy swój sekret, czy nie każdy z nas marzy o takiej osobie?
Planowali wspólną przyszłość, - oczywiście jako przyjaciele - wszystko miało wyglądać inaczej, ale Alex musiał opuścić Irlandię. Wraz z rodzicami miał przenieść się do Bostonu i tam zakończyć szkołę, a potem pójść do college'u. Rosie miała do niego dołączyć kilka miesięcy później, ale tak się nie stało. Przez tę jedną noc, którą miała spędzić ze swoim najlepszym przyjacielem, wszystko się zmieniło, całe jej życie obróciło się do góry nogami.
Czy gdyby dostali jeszcze jedną szanse to wykorzystaliby ją?



Już od dłuższego czasu byłam zainteresowana przeczytaniem tej książki, ale jednak nie śpieszyło mi się, aż tak bardzo by ją zdobyć. Kiedy jednak wybrałam się w maju na targi książki do Warszawy, na jednym ze stanowisk zobaczyłam to małe cudeńko - bo moje wydaje jest tym kieszonkowym - za które miałam zapłacić zaledwie pięć złotych, no przecież nie mogłam nie skorzystać. Nigdy bym sobie tego nie darowała, a więc bez większego namysłu wybrałam jedną z ładniejszych książek i ruszyłam do kasy z nadzieją, że niedługo będę mogła zatopić się w historii o miłości i niekończącej się, prawdziwej przyjaźni.
Książka pisana jest w dość nietypowy sposób. Nie znajdziecie tu zwykłej prozy, czy dialogów. Zamiast tego przepełniona jest listami, e-mailami czy też sms'ami, którymi wymieniali się bohaterowie książki "Love, rosie". Moim zdaniem był to naprawdę interesujący pomysł, wyróżniający się od innych swoim formatem. Dzięki temu czytało się ją przyjemnie i bardzo szybko. Karki przemijały w takim tempie, że nawet nie zauważyłam, kiedy przekroczyłam połowę dzieła. Celina Ahern wykreowała niesamowite wydarzenia, które - co najważniejsze - mogą być prawdziwe. Jestem pewna, że nie jednemu z nas może się to wszystko przytrafić w życiu. Jestem wręcz przekonana, iż nie jeden z nas ma swoją najlepszą przyjaciółkę czy też przyjaciela, którego nie zamieniłby na nikogo innego.  Tak właśnie było w przypadku Rosie i Alexa. Spędzali każdą chwilę razem od kiedy skończyli pięć lat. Długo prawda? Brnęli w tej samej ławce praktycznie do samego końca, wspólnie przeżywali wzloty i upadki. Razem przechodzili przez problemy współczesnego świata, a przede wszystkim mieli siebie. 


Przed przeczytaniem książki zdecydowałam się najpierw na obejrzenie filmu i było to dobrym posunięciem. Gdybym nie zrobiła tego wcześniej mogłabym mieć trochę problem z wyobrażeniem sobie niektórych momentów, których opisów czasem brakowało mi w książce. Tak ja, Wiola z bloga Time of Book, Wiola, która narzeka na zbyt dużą ilość opisów praktycznie w każdej książce, którą przeczytam, oświadczam, że w "Love, rosie" mi tego brakowało.
Lektura jest przyjemna i lekka w czytaniu. Nie zawiera trudnych do zrozumienia słów, dlatego może być przeznaczona dla młodszych czytelników, chociaż ja jednak polecałabym zasiąść do tej historii minimalnie mając 14 lat przez wzgląd na występujące tam sceny, które nie każdy będzie w stanie zrozumieć.
To niesamowite jak autorka umieściła wszystko w jednej - zasadniczo krótkiej opowieści. Pokazała prawdziwość świata, naszego świata, nie odległego, który jest niedostępny dla wszystkich z nas. Historia Rosie i Alexa jest jedną z tych rzeczywistych. Przepełnia się ona pokazaniem jak ważne są w tych czasach marzenia, jak dużo od nich zależy, jak potrafią zmienić życie człowieka o 180 stopni, a może nawet o więcej. Pokazuje nam, iż warto marzyć, nawet jeśli to najbardziej nieracjonalne wyobrażenia jakie mogą istnieć, zawsze trzeba marzyć. Bez marzeń nie istniejemy, dlatego są one tak ważne. Mają niesamowitą moc, potrafią zmieniać życie ludzi oraz ich samych - na lepsze.
"Love, rosie" to historia o miłości, przyjaźni, marzeniach, ale również o popełnianiu błędów, o tym jak jedno wydarzenie może wszystko zmienić, o tym, iż wszystko co robimy ma wkład w naszą przyszłość. Jeśli zrobimy coś dziś inaczej potoczy się nasze dalsze życie niż gdy zrobilibyśmy to jutro. Pamiętajmy, iż człowiek jest tylko istotą ludzką, mającą prawo do pomyłek. Dzięki nim wiele zyskujemy, uczymy się na błędach, wyciągamy wnioski. Codziennie dowiadujemy się czegoś nowego, czegoś co w przyszłości może się nam przydać. Moim zdaniem książka jest bardzo wartościowa, zawiera wiele wartości, którymi powinniśmy kierować się w życiu. Wiele wyciągnęłam z tej historii, wiele nauczyłam się czytając o podbojach Alexa i Rosie, wiele rzeczy na pewno wykorzystam w swoim życiu.
"Love, rosie" zmieniło moje życie, nie potrafię patrzeć na wszystko tak jak kiedyś, niektóre rzeczy nabrały innych kolorów, a wszystko dzięki Cecelie Ahern. DZIĘKUJĘ ZA TĘ KSIĄŻKĘ! BYŁA JEDNĄ Z LEPSZYCH JAKIE KIEDYKOLWIEK UDAŁO MI SIĘ PRZECZYTAĆ! A PRZEDE WSZYSTKICH WNIOSŁA COŚ DO MOJEGO ŻYCIA, COŚ CO POZOSTANIE W NIM NA DŁUGO.
Przez tę historię zaczęłam inaczej patrzeć na przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną, miłość, ciszę zachodzącą między osobami przeznaczonymi tylko dla siebie oraz na kruchość życia. 



"Można uciekać i uciekać w nieskończoność, ale prawda jest taka, że wszędzie tam, gdzie się zatrzymasz, dopadnie Cię twoje życie" ~ Love, rosie



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętajcie, że każdy komentarz i obserwacja to motywacja do tworzenia nowych recenzji. :)

Copyright © 2014 Time of book , Blogger