#1 BOOK HAUL

#1 BOOK HAUL

W tym miesiącu udało mi się zdobyć trochę książek,a jest to spowodowane tym, iż miałam urodziny, więc to oczywiste, że idealnym prezentem była książka ;)



  • "Szaleństwo" ~ Susan Vaught
  • "Nick i Norah. Playlista dla dwojga." ~ Rachel Cohn, David Levithan
  • "Rozważna i romantyczna" ~ Jane Austen
  • "Obsesja" ~ Jennifer L. Armentrout
  • "Osobliwe i cudowne przypadki any lavender" ~ Walton Leslye 
  • "W śnieżną noc" ~ John Green
  • "Dotyk Crossa" ~ Sylvia Day
  • "Płomień Crossa" ~ Sylvia Day



















Mam w planach dodać recenzję, każdej z tych książek. Osobiście jednak zastanawiam się nad dwiema częściami, które dostałam, gdyż jestem nimi trochę przerażona. "Dotyk Crossa" jest podobna trochę do "Pięćdziesięciu twarzy Greya" no a ja nie jestem zwolenniczką takich tematów, gdyż po przeczytaniu dwóch tomów "After" poczułam się zgorszona. Ale zobaczymy jak to będzie za jakiś czas. ;)
Dajcie znać czy ktoś z was czytał którąś z tych książek i jak wam się podobała oraz na recenzję których z lektur na zdjęciu chcielibyście zobaczyć najszybciej. :)
Pozdrawiam :) Czytelniczego dnia życzę :* Zapraszam na fanpage na FB link na dole ;)
Wybiło 30 obserwacji więc zgodnie z umową czekajcie na KONKURS! :) Pojawi się on pewnie tak w połowie nadchodzącego miesiąca :) Zapraszam do udziału. Buziaki :*

Link do Facebooka :)





#20 Kosogłos

#20 Kosogłos


"Kosogłos" ~ Suzanne Collins

To cudowne uczucie, kiedy po długiej nieobecności możesz wrócić do domu i tak po prostu rzucić się na swoje łóżko, aby na nim poleżeć, powspominać jak to było kiedyś, co wydarzyło się w tym pomieszczeniu kilka lat temu. W tamtym momencie nie zastanawiasz się co byś zrobił gdybyś po powrocie nie zastał niczego,po prostu cieszysz się chwilą i żyjesz dalej. Jakby jutra miało nie być.
Przy dłuższych podróżach i to jeszcze takich, podczas których nie masz możliwości kontaktu z osobami z twojej rodziny oraz ogólnie z twoim miastem, nie możesz być spokojny o jego losy, szczególnie jeśli jesteś Katniss Everdeen, mającą na pieńku z najważniejszym człowiekiem Kapitolu, prezydentem Snow'em. 
Ciężko jest spacerować po miejscu, które kiedyś było częścią naszego życia a teraz, jedyne co po nim pozostało to popiół. Budynki,które kiedyś były nam znane aktualnie nie istnieją, nawet nie możemy mieć pewności czy właśnie tutaj się one znajdowały.
Katniss wiedziała czego się spodziewać, domyślała się co zastanie w Dwunastym Dystrykcie, ale nie zrezygnowała z odwiedzin, bo chciała zobaczyć to na własne oczy. Chodząc po szczątkach rodzinnego miasta i pewnie nie tylko jego, nie mogła przestać myśleć, że gdyby nie to co wcześniej zrobiła to miasto byłoby takie jak zawsze, pełne ludzi. Główna bohaterka doskonale wiedziała, że cała ta sytuacja jest z jej winy. Zdawała sobie sprawę, że musi teraz być na czele rebeliantów i zostać ich Kosogłosem, w celu pomszczenia tych, którzy ryzykowali swoje życie dla niej. Jednakże trudno jest myśleć racjonalnie, a co dopiero robić coś sensownego, kiedy ktoś nieustannie patrzy ci na ręce i wcale nie zamierza się z tym kryć.
Biała Róża, kwiat, na ogół symbol szacunku i wdzięczności, stał się znakiem człowieka, który z zimną krwią chciał zniszczyć wszystko co było związane z dziewczyną, która mu się postawiła. Z dziewczyną, która igra z ogniem.
To miło ze strony Trzynastki, że przygarnęli do siebie ludzi, którzy potrzebowali ich pomocy, ale co się działo z nimi wcześniej? Gdzie byli w momencie innych problemów?
Życie w tym dystrykcie nie jest usłane różami, ale przecież lepiej jest mieć po prostu gdzie mieszkać niż włóczyć się po lasach w poszukiwaniu pożywienia, które może nie nadejść. Szczególnie, gdy możesz każdą wolną chwilę spędzić z osobami, które kochasz.
Podjęcie decyzji zawsze jest trudne, ale pewne wydarzenia pomagają nam je podjąć. Dzięki wystąpieniu Peety, Katniss wiedziała co ma robić, wiedziała, że musi walczyć.

#Moimzdaniem
Miałam wielką nadzieję wziąć książkę i wyjść na dwór poczytać na świeżym powietrzu, świeciło słońce, ale niestety samemu to już nie to samo. Dlatego musiało wystarczyć mi moje łóżko, które jest idealnym miejscem na poświęcenie czasu na czytanie.
Kolejnego dnia świeciło słońce, a wiatr nie był tak bardzo zimny więc wzięłam książkę, koc i opuściłam dom w celu poczytania na świeżym powietrzu. Plaża wydawałaby się idealnym miejscem na odpoczynek, ale jednak nie udało mi się tam dotrzeć. Poszłam do mojego miejsca, otoczonego drzewami. Usiadłam na ziemi i zaczęłam czytać i tak minęło mi kilka godzin z mojego życia. Bez kontaktu z ludźmi. Było to nowe przeżycie, czytanie książki na świeżym powietrzu, gdzie nie przeszkadza ci tak naprawdę nic, a do tego odgłos śpiewających ptaków pozwalał skupić się na aktualnej lekturze co czasami jest bezcenne.
Kiedy czytałam "Kosogłosa" nie mogłam tak po prostu odłożyć go i zająć się czymś innym. Będąc na trzecim rozdziale książki nagle dostałam wiadomość na facebooku szybko stwierdziłam, że to może być odpowiedź na bardzo ważne dla mnie pytanie. Postanowiłam, że tylko dokończę stronę i zerkam na telefon, ale nie mogłam. Oderwanie się od lektury było wręcz niemożliwe, czytałam, czytałam i dopiero mogłam odczytać wiadomość w momencie, w którym skończyłam rozdział. Tak właśnie wciąga ta historia.
Do samego końca nie wiedziałam jak skończy się "Kosogłos", bo nie oglądałam tylko ostatniej części filmu. Przeważnie bywa tak, że najpierw zobaczę ekranizację, a dopiero po niej zabieram się za książkę. I tak było z "Igrzyskami śmierci". Widziałam pierwszą, drugą część książki oraz połowę fabuły "Kosogłosa". Chyba było tak, że zakończenie tej serii w postaci filmu weszło do kin, kiedy ja już zaczęłam czytać początek, dlatego nie poszłam na maraton "Igrzysk śmierci", ani po prostu nie skusiłam się na obejrzenie finałowej części film do momentu przeczytania ostatnich słów "Kosogłosa".

Czytając pierwszą część było wiele momentów, w których się wzruszyłam albo było mi bardzo smutno, że właśnie dzieje się tak, a nie inaczej. Ale wiedziałam, że moje zachowanie nic nie zmieni. Autorka świetnie opisywała sytuację przedstawioną w ósmym dystrykcie podczas obecności Katniss. Jednakże najbardziej zapamiętałam moment, w którym główna bohaterka była w domu, w dwunastym dystrykcie, wraz ze swoim przyjacielem. Był to moment dzięki któremu mogli wrócić do przeszłości i powspominać, a pocałunek stał się nieuniknionym elementem tamtej chwili.
Co do Peety nadal nie mogę zaakceptować tej osoby, to jest tak denerwujący chłopak, że po prostu czasami mam ochotę wejść do tej książki i ustawić go do pionu żeby mnie tak nie wkurzał. Natomiast oczywiście Gale jest wspaniały i uwielbiam go z całego mojego serca. ;)
Co do wydarzeń z trzeciej części myślałam, że eksploduję kiedy Katniss zrobiła to co zrobiła, bo serio nie wiem jak mogła tak postanowić. Ale cóż nie mogłam przecież nic na to poradzić.

Do połowy "Kosogłosa" lubiłam Katniss, wręcz sądziłam, że jest w porządku i nie miałam jej prawie nic do zarzucenia, ale w momencie kiedy zostawiła Gale'a samemu sobie szczerze jej nie rozumiałam. Bo z jednej strony tak bardzo jej na nim zależało, a potem co? Tak nagle miała go w głęboki powarzaniu, że nawet nie mogła sprawdzić czy żyje? Było to bardzo samolubne zachowanie z jej strony. Od tamtej sytuacji nie przepadałam za główną bohaterką. I tak zostało mi do końca historii.
Jeśli chodzi o sytuację z prezydentem jednym i drugim zachowałabym się dokładnie tak jak dziewczyna. W tym przypadku popieram jej zachowanie w 100% nie zważając na konsekwencje jakie wiązałyby się z tym czynem.
Co do zakończenia. Można było się tego spodziewać, w końcu wiele książek kończy się właśnie w taki sposób.

 



Zapraszam na fanfage ;) https://www.facebook.com/czasnaksiazke/
 A wam? Jak podobała się ta część "Igrzysk śmierci"?
#19 W pierścieniu ognia

#19 W pierścieniu ognia

                                                Autor: Suzanne Collins
 Tytuł: "W pierścieniu ognia"
Rok wydania: 2012-03-21
Ocena okładki: 6/10
Ocena bohaterów: 8/10
Ocena fabuły:  9/10
Suma: 23/30


Jest to druga cześć z cyklu "Igrzyska śmierci", jeśli nie czytaliście pierwszej części to zapraszam na jej recenzję.
"Igrzyska śmierci"



O czym opowiada książka?

Niby wróciła do domu, ale czy można nazwać to tym samym co wcześniej? Z pewnością nie.
Katniss nie może znaleźć dla siebie miejsca, ciągle czegoś szuka, przesiaduje tam, gdzie kiedyś coś czuła, a teraz? Aktualnie to ma duży dom, olbrzymią górę pieniędzy i czas na wszystko, na co wcześniej nie miała. Ale czy można powiedzieć, że to się opłacało? Przecież dziewczyna i tak robi to co przed Igrzyskami, poluje. Chociaż nie musi, chce zrobić coś dla rodziny swojego najlepszego przyjaciela Gale'a, który  pracuje w kopalni i nie ma już tyle czasu na zdobywanie jedzenia co kiedyś. Główna bohaterka jednakże ciągle pamięta kim była i gdzie mieszkała przed wyjazdem z dystryktu, dlatego często odwiedza tamto miejsce, które w nieoczekiwany sposób połączyło ją i Jaskra, znienawidzonego przez nią kota Prim. Katniss nie dba tylko o siebie, chodzi na ćwiek i kupuje różne rzeczy aby wspomóc swoich  znajomych, bo wie jak to jest być po tej innej stronie życia. Czasem niestety nie każdy docenia pomoc drugiej osoby, ale nie zawsze trzeba się poddawać za pierwszym razem. Gotowa na przygotowania do turnee zwycięzców Igrzysk, bohaterka wraca do domu ale zamiast swojego projektanta spotyka osobę z którą nigdy nie chciała mieć do czynienia, prezydenta Snowa. To naprawdę niesamowite, że wystarczy jeden szczegół, aby zmienić wszystko co dotychczas zostało zbudowane. A kiedy ta informacja wpada w niewłaściwe ręce, tym bardziej trzeba uważać na to, co zamierza się robić dalej. Albo co zamierza się robić prze całe dalsze życie, bo właśnie tak długo ma trwać kara Katniss za to, co zrobiła podczas Igrzysk. Czy życie nie jest okrutne postępując z nami w ten sposób? Przecież teraz główna bohaterka nie ma innego wyjścia jak robić wszystko ku zadowoleniu innych ale unieszczęśliwieniu siebie. Ale przecież nie miała wyjścia. Chyba, że umiałaby znieść widok śmierci osób, na których tak bardzo jej zależy. Jednakże Katniss przekonała się jak ważne są słowa i rozmowa z kimś bliskim, bo dzięki temu możemy poczuć wsparcie, które mamy w ludziach, a którego nie widać gołym okiem. Z drugiej strony nie zawsze wszystko co wychodzi z naszych ust jest przemyślane pod względem poniesienia konsekwencji, ale tak to jest, gdy mówi się szczerze o swoich uczuciach, niczego nie ukrywając.

#Moimzdaniem

Znowu nadmiar nauki nie pozwalał mi doprowadzić do stanu zaczytania. Jestem zawiedziona tym, że liceum wymaga ode mnie  poświęcenia tego, co tak naprawdę liczy się dla mnie w życiu. Ale wiem, że dobre oceny przydadzą mi się w przyszłości, dlatego muszę oddzielać rzeczy ważne od ważniejszych.
Z początku trochę bałam się zacząć tę książkę, bo słyszałam wiele negatywnie nastawionych do niej opinii i trochę trudno było mi się za nią zabrać. Kiedy jednak to zrobiłam przypuszczenia tamtych osób sprawdzały się, a przynajmniej przez pierwsze rozdziały. Po pewnej części książki miałam tak, że nie mogłam się od niej oderwać i zaczynałam czytać, w każdym wolnym momencie. Nawet gdybym miała przeczytać tylko jeden rozdział, jedną kartkę albo jedno zdanie. Zawsze jednak prowadziło mnie to do kończących słów.
Przeważnie jedynymi momentami, w których mogłam się totalnie oddać książce i odpłynąć w jej świat były późne wieczory, dokładnie mówiąc okolice godzin 23-00. I też nie trwały one zbyt długo, bo moje oczy nie pozwalały mi tyle czytać, co byłoby to możliwe np.: rano.

Jednakże w tej części nadal kibicowałam z całego serca Gale'owi. Niestety ja już tak mam, że zawsze kibicuję tej drugiej osobie, temu, który jest brany tylko za przyjaciela, czy coś jest ze mną nie w porządku? :(
Peeta niestety wydaje mi się być bardzo przewidywalną osobą, nie żebym coś miała do jego postaci, po prostu nie jestem w stanie zaakceptować jego charakteru i tego, że jest wręcz sztucznie miły.  Wątpię w to, abym zmieniła swoje nastawienie do jego postaci, ale nie wiemy co będzie jutro, może jednak to się stanie. 

Jestem totalnie zauroczona strojami trybutów, które zostały stworzone specjalnie na ceremonie otwarcia. Gdybym miała wybierać pomiędzy tymi, a poprzednimi to miałabym spory dylemat. Ale znowu przewidziałam wiele spraw, np.: to, kto będzie awoksem Katniss i Peety.
Pomysł jaki wszyscy mieli na zakochanych, aby udawali złych, pamiętliwych podczas ceremonii bardzo mi się podobał, dlatego że był prawdziwy. Wreszcie pokazali naturalne emocje wywołane przez "Igrzyska Głodowe".

Mimo iż nie darzę Peety jakimś szczególnym uczuciem to bardzo poruszył mnie moment, w którym ostatnie wolne chwile spędzał w pokoju swojej towarzyszki. To, że spał z nią w jednym łóżku dzieląc się ciepłem swojego ciała oraz poczuciem bezpieczeństwa.
Moim zdaniem sprawa z suknią ślubną była do zaakceptowania, pomysł ze zmianą jej w suknie kosogłosa nieziemski, ale dziecko? DZIECKO?! To już szczyt wszystkiego i dlaczego Katniss tak obojętnie to przyjęła?! Przecież powinna rzucić się na chłopaka i wydłubać mu oczy. Czy naprawdę nie zależało jej już na tym, co pomyśli Gale?
Teraz dokładnie nie pamiętam jak to było z filmem, ale wydaje mi się, że część "W pierścieniu ognia". była właśnie tą, która podobała mi się najmniej, a jeśli chodzi o książkę, to uważam, iż jest lepsza od pierwszej. Zobaczymy jak to będzie z finałową częścią tej historii. 

Co do samych igrzysk to sądzę, że jest to ciekawy pomysł, iż praktycznie nic nie jest takie samo jak wcześniej. Mimo, że bohaterowie muszą zmagać się z wieloma przykrymi dla nich sytuacjami sądzę, że są one odpowiednio dobrane i bardzo ciekawe. Czy ja wytrzymałabym na "Igrzyskach śmierci"? Nie ma opcji, nie przeżyłabym tam ani jednego dnia. Nie umiem tych wszystkich rzeczy, które potrafią inni, jedyne co mogłabym robić to chyba siedzieć na drzewie, o ile w ogóle bym się tam dostała, bo ehhh... jak to powiedzieć. Nigdy nie chodziłam po drzewach.
Muszę jednak przyznać, że jestem oczarowana postaciami Effie i Haymitch'a. Kobieta jest pozytywnie nastawioną do wszystkiego postacią, która idzie do przodu nie ważne co miałoby się wydarzyć. Umie nad sobą panować i nie okazywać przed wszystkimi swoich uczuć, a mężczyzna? Tak naprawdę jest totalnym odzwierciedleniem swojej towarzyszki. Nie potrafi poradzić sobie z codziennością, dlatego pije, chociaż robi to rzadziej niż w pierwszej części to jednak jego postać ciągle będzie kojarzyła mi się z alkoholem. ;) Jednakże najbardziej jestem ciekawa postaci Finnick'a, bo to właśnie on, oczywiście oprócz Gale'a, porwał moje serce. Właśnie dlatego wpadłam na pomysł zrobienia posta dotyczącego filmów nagranych na podstawie "Igrzysk śmierci". Wypowiedziałabym się tam co do dobrania osób do poszczególnych postaci książkowych, co do fabuły oraz powiedziała co bardziej mi się podobało. ;) Post pojawiłby się po ukazaniu się recenzji ostatniego tomu serii, mam nadzieję, że uda mi się to zrobić jeszcze w marcu. Powiedźcie co o tym sądzicie i czy bylibyście czymś takim zainteresowani. ;)

Na koniec chciałam Wam podziękować, za wszystkie komentarze i coraz większą ilość obserwacji. Nawet nie wiecie jak wiele to dla mnie znaczy, wiedzieć, że Wam się to podoba i że to co robię nie jest tylko dla mnie, ale również dla Was. Bardzo dziękuję, za to, że jesteście ze mną! <3 I mam szczerą nadzieję, iż będziecie ze mną do końca. <3
Jeśli dobiję do 30 obserwacji na blogu planuję zrobić konkurs, w którym nagrodą, będzie oczywiście , książka, która bardzo zmieniła moje nastawienie do życia. :) Wszystkie potrzebne informację będę zamieszczała na fanpage'u na facebook'u, link poniżej i w zakładce "Kontakt". I do usłyszenia już niebawem. :P

Zapraszam na fanfage ;) https://www.facebook.com/czasnaksiazke/
Zapraszam również na kanał na YT mojego przyjaciela Wojtka, który wrzucił filmik z moim udziałem. Zainteresowanych zapraszam ;) FIRST SENTENCE CHALLENGE Z WIOLETKĄ ❤️
 A wam? Jak podobała się ta część "Igrzysk śmierci"? I napiszcie czy chcielibyście żebym napisała swoje zdanie o filmie nagranym na podstawie tej serii. ;) 

#1 Chcę żeby były przeczytane!

Hej! Dziś zaczynamy z nową serią.! Będę tu mówić o książkach, które już w tej chwili chciałabym mieć i na których premiery czekam z utęsknieniem :) No to co? Nie ma co przedłużać, zaczynamy! :)



1. "Ugly Love" - Colleen Hoover.
Ta książka już czeka na dzień premiery i na to, abym dorwała ją swoje sidła :)














 2. "Szukając Alaski" - John Green 













 


3.  "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender -  Walton Leslye














4. "Czerwona Królowa" - : Avevard Victoria E. 
















 
 5. "Powód by oddychać" - Rebecca Donovan














 


 6. "Szaleństwo" - Vaught Susan

 











 
 

7. "Tajemnica" - Mara Dyer 















 

8. "Światło, którego nie widać" - Doerr Anthony












 9. "Oddam Ci słońce" -  Nelson Jandy














 

10. " Cudowne tu i teraz" - Tharp Tim 
















A wy co czytaliście lub macie zamiar przeczytać z wyżej wymienionych książek? :) 

Zapraszam na fanpage, na facebook'u ;) https://www.facebook.com/czasnaksiazke/?ref=aymt_homepage_panel

#1 Liebster Blog Award

Bardzo dziękuję za nominację Zosi z bloga książkowego "Książki to moje paliwo". Nie przedłużając przechodzę do tego co właściwie powinno być w tym poście. ;)

1. Twoje ulubione cytaty, w których jest mowa o książkach?
 "Z książkami jest tak, jak z ludźmi: bardzo niewielu ma dla nas ogromne znaczenie. Reszta po prostu ginie w tłumie" ~ Wolter
"Czytelnik może żyć życiem tysiąca ludzi, zanim umrze.(…)Człowiek, który nie czyta, ma tylko jedno życie." ~ George R.R. Martin
2. Twoje ulubione zwierze fantastyczne?
Nie mam żadnego tak naprawdę. Co innego gdybym miał być to ulubiony bohater fantastyczny. ;)

3. Ulubiony gatunek książek?
 Zdecydowanie fantasy ;) Nie ma nic lepszego ;) Tak naprawdę w tym gatunku znajdziemy wszystko, a do tego elementy fantastyczne wzbogacają zainteresowanie książką i pokazują, że różni się od innych ;)

4. Najpiękniejsza okładka z jaką się spotkałeś?
 Zdecydowanie jest to okładka mojej ulubionej książki, która jest zdecydowanie niesamowita i w której jestem totalnie zakochana.

5. Najgrubsza książka jaką czytałeś?
 Nie mogę przypomnieć sobie tytułu, ale była to książka wypożyczona z biblioteki w okolicach mojego osiedla i miała około 600 stron ;)

6. Najlepsza ekranizacja książki jaką widziałeś?
 Zdecydowanie jest to film oparty na książce "Zostań, jeśli kochasz." Naprawdę jestem nim totalnie zauroczona. ;)

7. W jakim książkowym świecie chciałbyś żyć?
Nie będę oryginalna, ale powiem, że wolałabym żyć w każdym świecie książkowym, tylko nie w tym, w którym żyję codziennie.

8. Twój ulubiony kolor
Każdy odcień niebieskiego ;) Ale chyba najbardziej przepadam za kolorem morskim ;)

9. Twój ulubiony smak/rodzaj herbaty
 Ostatnio w moim życiu pojawiło się wiele herbat xdd Ale chyba najbardziej przypadła mi do gustu zielona herbata ze skórką grejpfruta :)

10. Gdzie czytasz książki latem, a gdzie zimą?
 Książki przeważnie czytam w domu, ale są takie wyjątki jak np.: wyjazd i wtedy czytam w samochodzie, na plaży, na ławce w parku, w restauracji, czekając na zamówienie lub na kogoś z kim się tam umówiłam. Jeśli chodzi o zimę to chyba jest to jedynie moje mieszkanie, a konkretniej mój pokój ;)

11. Czy Twoi znajomi czytają książki?

Oczywiście, nie każdy lubi czytać książki, więc nie obracam się tylko wśród osób czytających, ale są też tacy w moim otoczeniu, choć jest ich stosunkowo mniej. 

Moje pytania :
1. Ile książek liczy twoja biblioteczka?
2. Jaka jest twoja ulubiona książka i dlaczego?
3. Jaki jest twój ulubiony cytat?
4. Czemu założyłaś bloga książkowego?
5. Jak długo czytasz?
6. Od jakiej książki zaczęła się twoja przygoda z czytaniem?
7. Jakie jest twoje największe marzenie?
8. Myślałaś o tym żeby kiedyś nagrywać na YT? (Jeśli nagrywacie to skąd na to pomysł?)
9. Co chciałabyś robić w przyszłości?
10. Jakie blogi polecasz swoim czytelnikom? 

Nominuję:
Natalię z bloga "With coffee and books".
Julię z bloga "Bukowe opowieści" .
Julię z bloga "Czytam Oglądam Recenzjuję".
Julię z bloga "What are you reading, Juliet" .
Asię i Alicję z bloga "Siostry w bibliotece" .
Klaudię z bloga "Nic nie zabija czasu tak jak książka".




Niepopularne opinie o popularnych książkach.

Niepopularne opinie o popularnych książkach.

1. Popularna książka lub seria, której ty nie lubisz.
Chyba nikogo by nie zdziwiło gdybym powiedziała, że jest to "Gwiazd naszych wina", a więc chyba nie będę pisać po raz kolejny tego samego tylko, jeśli ktoś jeszcze nie wie, odsyłam was do recenzji tej książki. Recenzja

2. Popularna książka lub seria, która nikomu się nie podoba prócz tobie.
 Może nie jest to tak, że nie podoba się ona nikomu, ale znam wiele osób, które nie przepadają za serią "Wodospady cienia", a ja wręcz przeciwnie. I chociaż nie jest ona idealna to miło się ją czytało i mam nadzieję, że uda mi się niedługo sięgnąć po tą ostatnią część, która od premiery czeka na swoją kolej na mojej  półce, tej serii.






3. Trójkąt miłosny, w którym twoim zdaniem bohater lub bohaterka wybrała złą osobę.
Ahhh, tu mogłabym się rozmarzyć :D Szczerze mówiąc, w praktycznie każdej książce mam tak, że wolę tego przyjaciela, niestety zawsze okazuje się, że to jest jedynie przyjaciel. Przykłady? Proszę bardzo, "Szeptem", "Mechaniczny książę", "Igrzyska śmierci", chyba więcej wymieniać nie muszę. Po prostu nie mam szczęścia do obstawiania par książkowych, bo zawsze bym przegrała. :(


4. Popularny gatunek książki, po który rzadko sięgasz.
Zdecydowanie kryminały lub horrory i może klasyka, chociaż do niej zdarza mi się zajrzeć częściej niż do wcześniej wymienionych. Dlaczego? Sama nie wiem, może jest to spowodowane tym, że zaczęłam fantastyką i właśnie do tego najbardziej mnie ciągnie? Może dlatego, iż czasami takie gatunki są dość ciężkie do przejścia i czytałabym je jeszcze wolniej niż pozycje, które wręcz uwielbiam.
5. Popularny autor, do którego masz mieszane uczucia. 
Z pewnością jest to John Green. Tak wiem, przeczytałam tylko jedną książkę jego autorstwa, ale jest to spowodowane tym, iż "Gwiazd naszych wina" nie zachwyciła mnie tak jak powinna i byłam dość sceptycznie nastawiona co do słów napisanych przez tego autora, ale hmmm może będzie tak, że już niedługo zmienię co do niego zdanie i wbiegnie, jak po schodach, na szczyt mojej listy ulubieńców. ;)
6. Popularny wątek, którego masz już dość.
Nieśmiała dziewczyna, która pod wpływem ludzi, przede wszystkim chłopaka, zmienia się diametralnie. To dość częsty wątek występujący w książkach, ale czy mam go dość? Nie wiem, może trochę. Chociaż jak inaczej zacząć opowieść właśnie o takiej dziewczynie, która, ma swoje problemy i w jakiś niewyobrażalny sposób chce je rozwiązać? Nawet jeśli, każda książka miałaby się tak zaczynać to i tak bym czytała, bo to możliwość oderwania się od rzeczywistości i zapomnienie, oczywiście chwilowe, o swoich błędach i życiu.  
7. Popularna seria, której nie chcesz już dokończyć.
Nie wiem czy nigdy jej nie dokończę, ale jestem przekonana, że nie wydarzy się to w najbliższym czasie, bo moja psychika jest dość zniszczona po dwóch częściach tej serii i jest to jak dla mnie wystarczająca ilość jak na to opowiadanie. Oczywiście moja tutaj o niczym innym jak o "After"  Recenzja.
8.Która adaptacja filmowa lub serial podobała Ci się bardziej niż książka.
Tutaj znowu nie musiałam się długo zastanawiać, bo od razu wpadło mi do głowy "Zostań, jeśli kochasz". Tak jak w przypadku "Gwiazd naszych wina" nie będę się nad tym tutaj rozwodzić, jeśli ktoś jest zainteresowany to zapraszam do recenzji do części "#Moimzdaniem". Recenzja. 








 
Copyright © 2014 Time of book , Blogger