Życzenia.

Chciałabym życzyć Wam wszystkich zdrowych, wesołych, rodzinnych świąt, spędzonych w gronie najbliższych. Żeby wszystkie problemy znalazły swoje rozwiązanie, żebyście znaleźli odwagę do czynienia tego czego chcecie i żebyście znaleźli wszystko czego pragniecie ;) No i oczywiście jak najwięcej książek :)

All I want for Christmas Book Tag.


  •  Jakiego fikcyjnego bohatera chciałabyś znaleźć pod choinką?
Nie wiem czy bohater zmieściłby się pod moją choinką, no ale zawsze warto spróbować :) Ale przechodząc do odpowiedzi na pytanie to pod moim świątecznym drzewkiem chciałabym znaleźć ... kurde to wcale nie jest takie proste. Kiedyś na pewno napisałabym, że Holdera z Hopeless, a teraz po przeczytaniu tylu książek sama nie wiem :/ Rozważałabym Holdera, James'a z Diabelskich maszyn, Ridge z Maybe Someday, Braydon'a z Nevy i pewnie wielu innych, których teraz nie jestem świadoma. Ale jeśli miałabym wybrać to chyba w aktualnej chwili wybrałabym James'a :)
  •  Jakiego fikcyjnego bohatera chciałabyś pocałować pod jemiołą?
Chyba nie mam aż takich potrzeb. Mogę lubić bohaterów książkowych, ale chyba nie na tyle żeby się z nimi całować. Jest tylko jedna osoba, którą chciałabym całować pod jemiołą <3 :)
  •  Piszesz list do św. Mikołaja, jakie 5 książek by się tam znalazło?
Nie wiem jak zinterpretować to pytanie. Mam rozumieć, że mogę sobie zażyczyć książkę jaka nawet nie została napisana? Nie ważne napisze o takich i o tych które istnieją :) A więc, drogi św. Mikołaju chciałabym od ciebie dostać, może na początek coś realnego, Tajemnicę Mary Dyer, jennyyy jest tyle książek które chciałabym mieć, że aż nie wiem co wybrać :(, może Dotyk Julii całą trylogię w jednym tomie, Świat którego nie widać, a z tych nierealnych to kontynuację Nevy i Hopeless :) Będę Ci bardzo wdzięczna jeśli znajdę to w tym roku pod choinką :)

  •  W Hogwarcie jest sekretny Mikołaj, co chciałabyś od niego dostać? 
Nie będę się nad tym długo zastanawiać, bo doskonale wiem co bym chciała dostać :) Pelerynę niewidkę, dzięki której mogłabym być wiedzieć wiele rzeczy o które przeważnie boje się zapytać, pod warunkiem że ktoś by o tym z kimś rozmawiał.


  •  Masz możliwość spędzenia jednego dnia z bohaterami książki i jego autorem/autorką, kogo  byś wybrała?
Nie ma co się długo zastanawiać, odpowiedź jest prosta :) Hopeless, czyli Sky i Holder oraz Collen Hoover :)
  •  Jakie fikcyjne zwierze chciałabyś zobaczyć na dachu swojego domu zamiast Rudolfa?
Chyba nie mam takich aspiracji. W zupełności Rudolf by mi wystarczył :)
  •  Możesz zaprosić 10 fikcyjnych bohaterów na sylwestra. Kogo wybierasz?
Tylko 10?! Przecież to nie będzie impreza lecz kameralne spotkanie! No ale zaczynajmy!
Holden i Sky z Hopeless, Ridge i Sydney z Maybe Someday, Neva i Brayan z Nevy, America i Lucy z Rywalek, Tessa, James i Will z Diabelskich maszyn. Tak to by było chyba na tyle ^^ :) To kiedy wpadacie kochani?
  •  Jaka postać mogłaby być dobrym św. Mikołajem?
Dobry św. Mikołaj? Nie mogę stwierdzić tylko jednego, sądzę, że każdy mógłby nim być jeśli tylko by chciał, bo najważniejsze są chęci :)

#14 Neva


Autor: Sara Grant
Tytuł: Neva
Rok wydania: 2011-05-16
Ocena okładki: 7/10
Ocena bohaterów: 7/10
Ocena fabuły:  7/10
Suma: 21/30

" Nie mogę, po prostu nie mogę. (...) Nie mogę zostać i nie mogę odejść"






O czym mówi książka?


Życie szesnastoletniej Nevy i jej grupki przyjaciół, którzy muszą żyć pod presją Rządu i tego, iż nie mogą opuszczać swojego miasta otoczonego kopułą elektryczną nie jest łatwe. Znajomi nie lubią myśleć o tym, że tak naprawdę muszą przebywać w " więzieniu", dlatego urządzają różne akcje, których celem jest zniszczenie kopuły. Jednak nie wszystkie kończą się powodzeniem i niekiedy za takie przewinienia trafia się w ręce Rządu. Ale gdyby tego było mało to czy przymusowe posiadanie dzieci nie jest przesadą? Do tego Neva zakochuje się w chłopaku, w którym nie powinna, bo jest on dla niej zakazany. Rozstrzyganie zagadki dotyczącej zniknięcia jej babci nie jest łatwe, ale Neva nie spocznie dopóki nie dowie się co się z nią stało i gdzie aktualnie przebywa. 

#Moimzdaniem



Książka zachęciła mnie nie tylko swoim opisem lecz również ceną, bo kupiłam ją za 10 złotych na stronie tania książka. I chodź z początku nie wciąga to po pewnym czasie nie można się od niej oderwać. Bohaterowie chodź prawie identyczni z wyglądu bardzo różnią się charakterem, dlatego może powstawały między nimi pewne nieporozumienia. Najbardziej w tej książce podobał mi się wątek miłosny, a raczej jego zestawienie. Nie pokazuje wymyślonego, wręcz idealnego związku, lecz pełnego problemów i nie akceptacji innych. Sam pomysł na fabułę jest dość ciekawy, inny niż reszta i może właśnie to przyciąga w tym najbardziej. Największym minusem było to, że czułam duży niedosyt po zakończeniu tego opowiadania. Tak jakby miała ukazać się kontynuacja, której nie ma i nie będzie, bo Neva składa się tylko z jednego tomu. Dlatego czuję się trochę rozczarowana i sama wymyśliłam sobie zakończenie tej historii, takie jakie mi odpowiadało :) Sądzę, że mogłabym się rozczarować czytając zakończenie tej książki. Pomimo tego uważam, że kiedyś jeszcze wrócę do tej pozycji, a może nawet do innych książek napisanych przez Sarę Grant.

Ethan czy Braydon?



Wiem, że większość osób czytających tę książkę od początku książki nie polubiła tego bohatera, którego ja wręcz pokochałam i tak mowa tu o Braydon'nie. Nie wiem dlaczego nikt za nim nie przepada. Ethan wydał mi się taki idealny, poukładany, taki trochę maminsynek posłuszny każdemu, a przecież w życiu nie chodzi o to żeby iść zgodnie z planem i regułami, przecież one są po to żeby je łamać, prawda? Czasami lepiej jest postawić na spontaniczność jak robił to Braydon.

#13 Rywalki

Autor: Kiera Cass
Tytuł: Rywalki
Rok wydania: 20014-02-05
Ocena okładki: 10/10
Ocena bohaterów: 9/10
Ocena fabuły:  10/10
Suma: 29/30


"Każda chciała być niezwykła i każda się wyróżniała na swój sposób, nawet ja. Wszystkie poza mną wyglądały jak Jedynki. Ja wyglądałam jak Piątka w ładnej sukience."



O czym opowiada książka?

"  Nie wybieram ani jego, ani ciebie. Wybieram siebie."

America ( w skrócie Mer lub Ami) jest piątką w rankingu klas państwa. Mimo, iż jej życie nie jest idealne nie można powiedzieć też, że najgorsze. Mer jest prześliczną dziewczyną za którą obejrzałby się prawie każdy chłopak, jednak ona chce być tylko z jednym, z Aspenem. Dziewczyna nigdy nie miała takich marzeń jak zostanie księżniczką, dlatego kiedy nadchodzi możliwość na zamieszkanie w pałacu, odmawia. Uważa, że zna już kogoś z kim chciałaby spędzić resztę życia. Niestety związek z Aspenem, który jest siódemką, musi pozostać jedynie tajemnicą, gdyż nie zostałby zaakceptowany przez matkę Americi. Wraz z rozchodzącą się wiadomością o eliminacjach na żonę Maxona - księcia Illei - ktoś namawia Mer na wzięcie udziału w przed eliminacjach. Idealny humor jak na dzień zdjęć będzie początkiem niesamowitej przygody głównej bohaterki, albo niezbyt miło zapowiadającej się historii jej życia.


#Moimzdaniem



Na początku nie chciałam przeczytać tej książki. Temat wydał mi się zbyt bajkowy i taki hmm mało rzeczywisty. Oceniłam książkę nie znając jej treści, że jest za słodka, zbyt wyimaginowana, ale myliłam się. Do Rywalek zajrzałam po recenzji Mai z kanału To warto czytać, a teraz Jestem Maja K. Gdyby nie ona to z pewnością do dziś nie znałabym tej pięknej i przyciągającej historii. Jeśli jeszcze jej nie czytaliście to serdecznie was do tego namawiam, bo to wcale nie jest przereklamowana historia o miłości, lecz coś niesamowitego. Wszystkie wątki przedstawione są w idealny wręcz sposób. Chyba nie było ani jednej rzeczy, która mi się w niej nie podobała. Osobiście z chęcią zajrzałabym do nich jeszcze raz, ale na to przyjdzie jeszcze czas :) Jednakże od momentu przeczytania 4 części Rywalek zostałam trochę zniesmaczona tą serią, nie będę się rozwodzić dlaczego, bo nie chciałabym wam zaspoilerować książki, ale spodziewałam się czegoś innego w tak dobrze zapowiadającej się kontynuacji cudownej opowieści.Pomimo tego, iż księcia nie ma w naszych życiach to czytając tą pozycję myślałam "To jest możliwe", wszystko to może się kiedyś wydarzyć. Dlatego ta książka za fabułę otrzymała ode mnie 10/10, bo była idealna. Kiera Cass pisze w taki magiczny sposób. Czaruje czytelnika i nie daje możliwości oderwania się od wykonywanej czynności do momentu zakończenia pozycji. Pamiętam, że kiedy czytałam 3 tom Rywalek, czyli Jedyną akurat leciał finał Top Model 2014 i miałam w planach oglądanie go, ale skończyło się na tym, że nawet nie włączyłam telewizji, bo byłam tak pochłonięta książką. Więc jeśli macie czas i ochotę to sięgnijcie od razu po wszystkie części Rywalek, uważam, że przerwa świąteczna idealnie się do tego nadaje :)

Maxon czy Aspen?

Chyba od samego początku fabuły nie przepadałam za Aspenem, wydawał mi się inny, dość specyficzny, może po prostu niepasujący do głównej bohaterki. Zbyt mało idealny jak na zauroczenie Mer. I chociaż nie akceptuje całego Maxona to jednak uważam, że jest on bardziej dopasowany do Ami. Może po prostu przyzwyczaiłam się do tego, iż przedstawieni w książkach chłopacy są przesłodzeni? Z czasem po prostu przestałam to dostrzegać i zaczęłam o tym nie myśleć, wiedziałam, że tak będzie. Gdybym była na miejscu Americi starałabym się robić wszystko, aby nie zrazić do siebie Aspena i zatrzymać go jako swojego przyjaciela, ale to Maxona starałabym się pokochać jako tego odpowiedniego. 

#12 Mały Książę

Autor: Antoine de Saint-Exupery
Tytuł: Mały Książę
Rok wydania: 2008-01-16
Ocena okładki: 8/10
Ocena bohaterów: 9/10
Ocena fabuły:  10/10
Suma: 27/30





"Najważniejsze jest niewidzialne dla oczu."








O czym opowiada książka?

"Jeśli coś kochasz puść to wolno. Kiedy do Ciebie wróci, jest Twoje. Jeśli nie, nigdy twoje nie było."


Mały Książę, mieszkaniec asteroidy B612, można by powiedzieć samotny, gdyby nie liczyć rosnącej róży, która jest symbolem pięknej kobiety, i trzech wulkanów. Roślinka jest oczkiem w głownie bohatera, dba o nią oraz chroni przed niebezpieczeństwem. Mały Książę pewnego dnia postanawia pozostawić swój dom wraz ze wszystkim co się na nim znajduje i wyruszyć w podróż, której celem było znalezienie przyjaciół. Jednakże nie było to takie proste, dopiero docierając na Ziemię chłopiec poznaje Pilota, z którym zaczyna powoli się dogadywać. Dzięki tej wyprawie pozna czym jest życie, przyjaciele oraz tęsknota. Mały Książę nauczy się wielu rzeczy, ale również zrozumie co robił źle. 

#Moimzdaniem

 Moja historia z tą książką jest dość specyficzna, bo kiedy czytałam ją w gimnazjum to można powiedzieć, że wręcz nienawidziłam tego opowiadania. A wszystko przez wzgląd na to, że jest to o podróżach, a tego nie lubię w książkach. Ale w momencie w którym kupiłam sobie własny egzemplarz i skupiłam się bardziej na zrozumieniu przekazu zmieniłam zdanie. Uważam, że jest ona tak samo warta uwagi jak opowieść o Oskarze i pani Róży. Zawiera wiele przemyślanych i dających do myślenia cytatów, a do tego daje nam pewne wskazówki jak żyć.

Zdanie : "Do tej książki trzeba dorosnąć", jest jak najbardziej trafione. Jeśli nie jesteśmy na tyle dojrzali, aby zrozumieć przekaz tej historii to oznacza, że nie dorośliśmy jeszcze do takiej literatury, ale czasami wystarczy przeczytać pozycję jeszcze raz. Książka jest pisana i dla dzieci i dla młodzieży jak i również dla dorosłych, ale moim zdaniem niewiele dzieci będzie w stanie zrozumieć dokładny przekaz autora, ale mogą to zinterpretować we własny sposób, co też będzie miało swój urok. Polecam to wszystkim, sprawdźcie się.

#11 Oskar i pani Róża

Autor: Eric-Emmanuel Schmitt
Tytuł: Oskar i pani Róża
Rok wydania: 2011-11-07
Ocena okładki: 8/10
Ocena bohaterów: 9/10
Ocena fabuły:  10/10
Suma: 27/30


"- Jesteś przeterminowana?
- Tak.
- Jak jogurt?
- Ćśśś!
- Dobrze! Nikomu nie powiem."



O czym opowiada książka?

"Jeżeli będę zajmował się tym, co myślą głupcy, nie będę miał czasu na to, o czym myślą ludzie inteligentni."

Oskar, dziesięcioletni chłopiec chorujący na raka nie czuje się dobrze w szpitalu. Po operacji, której celem był przeszczep szpiku, bohater jest odrzucony przez pielęgniarki, lekarzy a także znajomych, a przecież tak niedawno wszyscy darzyli go wielką sympatią. Nawet rodzice przestali odwiedzać swoje dziecko, a wytłumaczenie było jedno "zostało mu mało czasu." Prawdziwą przyjaciółką okazuje się pani Róża, która przychodzi do Oskara, aby pomóc mu pogodzić się z nadchodzącą śmiercią. Dzięki niej chłopiec zaczął wierzyć w Boga, zaczął rozumieć cały otaczający go świat, zrozumiał dlaczego wszyscy się od niego oddalili i przestał mieć do nich pretensje. Wraz z panią Róża przeżył każdy dzień jako 10 lat. W taki sposób główny bohater doświadczył o wiele więcej niżby się spodziewał. Pierwsza miłość, pierwsze pocałunki oraz pierwsze prawdziwe przyjaźnie. Pogodził się ze śmiercią, co pokazywało jak bardzo jest mądry i oddany Bogu. Zrozumiał, że każdy kiedyś umrze, nawet pani Róża.

#Moimdaniem

Lektura, wiele osób nie sięgnie po nią właśnie ze względu na to. Proszę was, nie róbcie tego. Ta opowieść jest warta przeczytania. Zawiera historie, która może wydarzyć się w prawdziwym świecie, jest naprawdę bardzo realistyczną książką, a czytając ją nie można powstrzymać się od wypuszczenia łez. Za każdym razem, kiedy czytałam o Oskarze płakałam i to w tak emocjonalny sposób, iż ciężko było mi się później pozbierać. Z pozoru tak bardzo krótka opowieść zawiera tyle emocji, przeżyć i wartościowych cytatów, które mogą prowadzić nas po właściwych ścieżkach. Oskar i pani Róża jest jedną z pozycji, które odmieniło moje życie. Tą książkę polecam wszystkim, każdy powinien znać tą historię. Sądzę, że jesteśmy w stanie oderwać się od codzienności i poświecić te 2 godziny na przeczytanie czegoś co jest tego warte, czegoś co jest warte poznania i mówienia o tym. Jak dla mnie Oskar i pani Róża nie jest tylko książką, jest arcydziełem. Eric-Emmanuel Schmitt zasłużył na ogromne brawa, stworzył coś pięknego, co pozostawi po nim ślad na zawsze.


#10 Dwa serca

#10 Dwa serca

Autor: Laura Summers
Tytuł: Dwa serca
Rok wydania: 2012-09-21
Ocena okładki: 3/10
Ocena bohaterów: 6/10
Ocena fabuły:  7/10
Suma:16/30

"Uświadamiam to sobie raptownie: podczas, gdy moja rodzina jest w siódmym niebie i ma wielkie powody do świętowania, gdzieś tam rodzina mojego dawcy cierpi i jest pogrążona w żałobie"




O czym opowiada książka?

Przeszczep serca to niełatwy temat do rozmów, a co dopiero do napisania dobrej książki. Trzeba mieć niewyobrażalny talent, aby umieć opisać ból jaki towarzyszy głównej bohaterce w tym ciężkim dla niej okresie. Laura Summers zrobiła to, pokazała emocje, dziewczynki, która czeka na nowy organ w dość specyficzny sposób.
Becky, czternastoletnia dziewczynka, która czeka na przeszczep serca. W pierwszym rozdziale przedstawia nam marzenia swoich bliskich, przyjaciółki, brata, a sama niechętnie wspomina o sobie, bo uważa, że nikt nie zrozumie jej marzeń. Kiedy ona tylko chciałaby dostać nowe serce. Jednakże w momencie przyjścia takiej możliwości dziewczynka ma wątpliwości, bo ona będzie się cieszyła z nowej pompy wraz ze swoją rodziną, a inni będą pogrążeni w żałobie z powodu śmierci kogoś bliskiego. Becky spełnia swoje marzenie, ale każde nasze czyny niosą za nami konsekwencje. Czternastolatka nie czuje się już sobą, a na pewno nie w stu procentach. Widzi miejsca, w których nigdy nie była, a wie jak one wyglądają, zna najdrobniejsze szczegóły planu tych miejsc, a do tego poznaje ludzi, których nie kojarzy. Becky jest przerażona zaistniałą sytuacją, ale nie podda się dopóki nie wyjaśni wszystkiego co związane z jej nowym sercem.

#Moimzdaniem

Ta książka może być czytana też przez młodszych czytelników, bo jest napisana bardzo prostym i zrozumiałym językiem. Nie zawiera skomplikowanych słów, czyta się ją lekko oraz szybko, rozdziały  potrafią zajmować jedynie pół strony, co czasami mnie irytowało, bo w pewnych momentach przeszkadzało w skupieniu się na fabule utworu. Oczywiście w całą sytuację z przeszczepem wplątany jest wątek pierwszej miłości i jest on pokazany w bardzo uroczy sposób, a do tego ta ciekawość co do rozwiązania całej akcji jest niesamowita.  Pomimo ciężkiego tematu nie jest to książka którą czyta się przez długi okres czasu, sytuacja Becky jest przedstawiona trochę zagadkowo co przyciąga do dalszego czytania i nieodrywania się od niej oraz w pewnym sensie zabawnie, co daje nam swobodę w czytaniu. Dwa serca zakończyłam po dwóch dni, ale kiedy mamy wolny czas to z pewnością uda nam się przeczytać tę pozycję w ciągu 2-3 godzin. Pomimo swojej prostoty, jest to bardzo wartościowa historia. Polecam tą książkę wszystkim, najlepiej kiedy jesteśmy czymś zestresowani, wtedy ta opowieść pomoże nam się z tego wyciągnąć i wrócić do normalnego życia.


Jeśli czytałaś/czytałeś tą książkę, to wyraź swoją opinię w komentarzu z chęcią poczytam co sądzicie o fabule i bohaterach oraz o stylu pisania autora . A my widzimy się w kolejnej recenzji :*

#9 Gwiazd naszych wina

Autor: John Green
Tytuł: Gwiazd naszych wina
Rok wydania: 2014-06-04
Ocena okładki: 7/10
Ocena bohaterów: 7/10
Ocena fabuły:  5/10
Suma:19/30



"Ból domaga się, byśmy go odczuwali"






O czym jest książka?

Hazel Grace, z pozoru zwyczajna dziewczyna, a tak naprawdę niewiele ją od niej różni. Gdyby tylko nie była chora na raka. Prośby mamy, aby bohaterka nie zamykała się w sobie lecz wyszła do ludzi nie dają większego rezultatu. Hazel nie utrzymuje kontaktu z wieloma bliskimi osobami, bo nie chce być dla nich ciężarem. Myślała, że już dawno pożegna się z tym światem, ale tak się nie stało. Można by powiedzieć, że Bóg był po jej stronie i dał jej jeszcze jedną szanse. Dziewczyna z każdym dniem czuła się lepiej, wracała do zdrowia, ale nigdy nie było możliwości, aby wyleczyła się do końca. Matka bohaterki nie mogła pogodzić się z oczywistą utratą jedynego dziecka, próbuje ją przekonać, aby poszła na grupę wsparcia. Nie łatwo było ją do tego nakłonić, ale jednak się udało. Ciekawe czy Hazel zastanawiałaby się jak wyglądałoby jej życie gdyby jednak nie zgodziła się na prośbę matki. 
Opowiadanie o swoich chorobach i problemach jednym pomaga, a drugich krępuje, ale dziewczyna poczuła się lepiej w momencie, kiedy uświadomiła sobie, że nie jest sama w tym wszystkim, że są jeszcze inni, w pewnym sensie podobni do niej. Największą uwagę skupiła na Augustusie i jego najlepszym przyjacielu Isaacu. Po Gusie nie było widać, że jest chory, ale po jego koledze owszem. Jak się później okazało chłopak o cudownych oczach miał tylko jedną nogę, taką prawdziwą. Życie było okrutne. Cała trójka zaczęła się przyjaźnić, a z czasem między główną dwójką doszło do czegoś więcej. 
Pomimo dość ciężkiej tematyki książka napisana jest w lekko zabawny sposób. Sama postać Augustusa przedstawia chłopaka, który ma specyficzne podejście do swojej choroby, umie się z tego śmiać, ale również czasami i płakać. Jak oczywiście można się domyślić zakończenie książki nie jest happy endem, ale nie takim jakiego się spodziewałam.

#Moimzdaniem
 Z przykrością muszę stwierdzić, że znalazłam w tej książce więcej minusów niż plusów. Nie sądziłam, że aż tak nie polubię tej historii. Z przykrością przyznaję, że film podobał mi się bardziej niż książka. Było mi strasznie smutno, bo pokładałam w niej ogromne nadzieje. Byłam sama zła na siebie, że nie mogę się rozpłakać czytając tak smutną opowieść. Chciałam uronić kilka łez, ale nie mogłam. Może to dlatego, że najpierw obejrzałam film? 
Opowieść z pozoru o bardzo popularnej tematyce jest czymś więcej i mimo że nie polubiłam tej książki to uważam, że styl pisania autora jest zadowalający i mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się przeczytać więcej książek tego autora. 
Sama chciałabym się dowiedzieć co mi się nie podobało w tej opowieści :( Sądziłam, że pokocham ją całym sercem, a tu takie rozczarowanie, nie miałam pojęcia, że kiedykolwiek zawiodę się tak na jakiejkolwiek książce. Życie jest jednak zaskakujące.

#Augustus
Wydaje się być prawie idealnym chłopakiem, z pozoru miły, z poczuciem humoru i pewnym dystansem do siebie, a do tego przystojny. Nie dość, że mógłby być bardzo dobrym kandydatem na chłopaka to jeszcze moglibyśmy znaleźć w nim prawdziwego przyjaciela, a te dwie osoby w jednym to najlepsza rzecz jaka może spotkać człowieka :)

Jeśli czytałaś/czytałeś tą książkę, to wyraź swoją opinię w komentarzu z chęcią poczytam co sądzicie o fabule i bohaterach oraz o stylu pisania autora . A my widzimy się w kolejnej recenzji :*

#8 Maybe Someday

Autor: Colleen Hoover
Tytuł: Maybe someday
Rok wydania: 2015-05-13
Ocena bohaterów: 10/10
Ocena okładki: 10/10
Ocena fabuły:  9/10
Suma: 29/30




"Czy tak trudno jest nam uwierzyć w przeznaczenie?"





O czym opowiada książka?

"... moje "może kiedyś" zamienia się w "nigdy"."

Zaczęło się prozaicznie: on na balkonie ćwiczył swoje kompozycje, ona, po drugiej stronie, podśpiewywała wymyślone przez siebie teksty granych przez niego piosenek. Niby nic wielkiego, para nieznajomych, których łączyła muzyka, a przecież nawet się nie znali. Jedno wydarzenie zmienia stabilność życia Sydney. Szybkie poszukiwania nowego mieszkania nie mogą zakończyć się dobrze, przecież szuka się go nawet kilka miesięcy. Dziewczyna ma jednak szczęście, a może to przeznaczenie? To nieczęsto spotykane, że nieznajomy proponuje Ci wspólne mieszkanie, i to nie byle jaki, tylko właśnie ten chłopak. Ten grający na gitarze. Pochopnie podjęta decyzja może nie zakończyć się dobrze albo wręcz przeciwnie. Nowi znajomi mogą wprowadzić zmiany do naszego życia, tak jak u Sydney. Z biegiem czasu wszystko może układać się jak najlepiej, ale nie zawsze tak będzie. Zawsze znajdzie się ktoś lub coś, co zepsuje dotychczasowy ład i porządek. Mimo iż Sydney i Ridge muszą zmierzać się z przeciwnościami losu to jeśli ktoś chce to warto walczyć o wszystko. 


#Moimzdaniem:


Colleen Hoover jest moją ulubioną pisarką od momentu przeczytania Hopeless. Kiedy tylko dowiedziałam się o wyjściu tej książki złożyłam zamówienie na empiku i zostało mi tylko na nią czekać. Nawet nie przeczytałam o czym ona jest, zaufałam swojej intuicji. Trzymając ją w rękach szybko zaczęłam ją czytać i nie mogłam się od niej oderwać. Autorka podjęła się bardzo ciężkiego tematu, zresztą nie po raz pierwszy. Maybe someday pochłonęło mnie doszczętnie. Zabrało mnie w swój świat i nie pozwoliło go opuścić do ostatniej strony. Niesamowite było to, że do fabuły zostały napisane i nagrane piosenki. Jest to wielkim plusem tej książki, jeśli jeszcze nie czytaliście tej pozycji radzę wam żebyście czytali ją słuchając tych piosenek. Piosenki z Maybe Someday. 
Tworzą niesamowity nastrój. Książka pisana jest łatwym w przekazie stylem i może trafić do najmłodszych. Ogólny zarys tematu jest cudowny, bardzo przypadł mi do gustu, bo sama gram na gitarze i śpiewam więc znałam niektóre uczucia opisywane w tekście. Colleen Hoover ukazała nam świat osób takich jak Ridge, przedstawiła nam jak one się czują, co odczuwają i jak wygląda świat z ich perspektywy widzenia. Po skończeniu tej pozycji nie wiedziałam co mam powiedzieć, brakowało mi słów do opisania tego co wtedy czułam. 

Ale pomimo tych wszystkich plusów potrafiłam znaleźć jeden minus. Zakończenie. Tak bardzo liczyłam na zakończenie zupełnie inne od tego, które się wydarzyło. Sądziłam, że chociaż w tej książce się nie rozczaruję, myliłam się. Koniec opowieści nie był dla mnie zachwycający widziałabym lepsze zakończenie całej sytuacji Sydney i Ridge'a, ale cóż Maybe Someday skończyło się jak się skończyło i tego nie zmienimy, ale szkoda, że tak piękna historia ma tak beznadziejne, jak dla mnie, zakończenie.

Ridge czy Hunter?
Tu chyba nawet nie ma się nad czym zastanawiać, wybór powinien być prosty. Kto chciałby mieć takiego chłopaka jak Hunter? Kogoś kto jest względem ciebie nieszczery i wydaje się traktować cię jako zabawkę, to bolesne, ale ludzie popełniają błędy i będą je popełniać do momentu, kiedy oni się tak nie poczują. Czy wybrałabym Ridge na miejscu Sydney? Nie, nie wybrałabym żadnego z nich. Nie żeby było coś z nim nie tak, ale w pewnych momentach książki chłopak wydawał mi się za bardzo idealny. W prawdziwym świecie takich ludzi nie ma. 

Jeśli czytałaś/czytałeś tą książkę, to wyraź swoją opinię w komentarzu z chęcią poczytam co sądzicie o fabule i bohaterach oraz o stylu pisania autora . A my widzimy się w kolejnej recenzji :*

#7 Błękitna miłość


Autor: S.C. Ransom
Tytuł: Błękitna miłość
Rok wydania: 2011-04-19
Ocena bohaterów: 5/10
Ocena okładki: 5/10
Ocena fabuły:  4/10
Suma: 14/30


"Ta książka, długo czekała na swoją kolej i nie byłam nią jakoś specjalnie zachwycona. Nie wiem czy zdecydowałabym się na jej kupno w tym momencie, jeśli znałabym styl pisania autorki."





O czym opowiada książka?

Siedemnastoletnia Alex wiedzie życie przeciętnej nastolatki, która powoli zakochuje się w Robie najprzystojniejszym chłopaku z całej szkoły. Można powiedzieć, że książka jest o zwykłym życiu dziewczyny, do momentu.
Pewnego dnia Alex wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką Grace udają się na wysepkę przy Tamizie, gdzie chcą w spokoju porozmawiać. Ratując łabędzia Alex znajduje kamień, do którego przywiązana jest bransoletka z błękitnym kamieniem, który sprawia wrażenie jakby coś krył w swoim wnętrzu. Od momentu znalezienia tajemniczej rzeczy, dziewczyna widzi Calluma, chłopaka ducha. Wcześniejszy strach przed nieznanym przemienia się w coś o wiele silniejszego, w coś bez czego ta dwójka nie potrafiłaby żyć.

Czytając tę książkę Alex musiała podjąć decyzję, czy zaufać bezgranicznie Callumaowi, czy wziąć pod uwagę prawdomówność Catherine - siostry Calluma.

#Moimzdaniem:


Sama nie jestem do końca pewna, jak ta seria znalazła się na mojej półce. Pamiętam, że pewnego razu, było to chyba z dwa lata temu, czytałam opisy książek na empiku i na początku temat wydał mi się ciekawy. Historia przypominała mi trochę lekturę ze szkoły podstawowej "Karolcia", a że to moja ulubiona lektura z tamtych czasów postanowiłam zakupić całą serię od razu. Wydałam na te 3 książki podajże ponad 60 złotych i  sądziłam, że nie jest to dużo. Długo, a nawet bardzo długo nie mogłam się zabrać za przeczytanie chociażby jednej części tej opowieści. Ale w końcu udało mi się. W kwietniu 2014 roku udało mi się przeczytać pierwsze zdania tej pozycji. I tyle wystarczyło, żebym przekonała się, że ta książka nie przypadnie mi do gustu. Zatrzymałam się. Przez kilka kolejnych miesięcy nie przeczytałam nic, nie byłam z siebie dumna, ale musiałam jakoś sobie z tym poradzić. Pod koniec lipca stwierdziłam "Nie, muszę w końcu przeczytać tę serię." I udało mi się. Przeczytałam pierwszą część, później od razu wzięłam się za drugą. Była znacznie gorsza niż pierwsza, przez nią jeszcze bardziej oddaliłam się od czytania, ale na szczęście trzecia część pomogła mi do niego wrócić. Była zdecydowanie najlepsza z całej trylogii, ale do dziś wiem, że nie sięgnęłabym po nią po raz kolejny.
 Styl pisania autorki nie jest najgorszy, znaczy da się przez niego przebrnąć. Czytałam gorsze książki, ale czytałam też lepsze, dużo lepsze. S.C.Ransom ma w swoim stylu pisania tendencje do wielu zbędnych opisów, albo przeżyć głównych bohaterów, aczkolwiek ich długość nie była jakaś przerażająca, więc jakoś się to czytało. Styl pisania mogłabym ocenić w skali 1/10 na 4/10. Nie był on zły, ale nie zachęcał do czytania kolejnych rozdziałów tak jak w książkach autorstwa C.C. Hunter. 
Jeśli czytaliście tą pozycję, dajcie znać co o niej sądzicie, chętnie przeczytam wasze zdanie, a może okaże się podobne do mojego :).


#6 Wróć, jeśli pamiętasz


Autor: Gayle Forman
    Tytuł: Wróć, jeśli pamiętasz
Rok wydania: 2015-01-14
Ocena bohaterów: 3/10
Ocena okładki: 5/10
Ocena fabuły:  3/10
Suma: 11/30





"Nigdy nie byłam w stanie powiedzieć, że książka może być, aż tak nudna. Teraz już jestem."




O czym opowiada książka?

Adam jest sławny, jeździ w trasy koncertowe z zespołem, ale nie wszystko jednak jest takie różowe. Główny bohater jest słaby psychicznie od momentu rozstania z Mią. Jedyna rzecz jaka go uspokaja to tabletki lub papierosy. Imię dziewczyny, która "zabrała" serce Adama nie pada ani razu, nikt nie chce przypominać o tym co się stało, ale przecież to nieuniknione. Reporterzy uwielbiają pytać o przeszłość, a najbardziej interesuje ich miłość gwiazd. Kiedy wywiad schodzi na temat liceum i Mii, a Adam nie może zażyć tabletki uspokajającej ani zapalić papierosa, puszczają mu nerwy. Żałuje tego co zrobił, ale przecież nie potrafi cofnąć czasu, prawda?

Spacerując zauważa informacje o koncercie Mii, czy to przypadek, że oboje są w jednym miejscu, w tym samym czasie? Czy oboje chcą tego spotkania? Czy wróci dawna miłość? A może nienawiść, żal i smutek? Czy ich miłość przetrwa wszystko? I kto chciał, aby Mia jednak nie przeżyła tego wypadku?

#Moimzdaniem

Już po pierwszych rozdziałach tej części zdałam sobie sprawę, że to nie jest to samo co "Zostań, jeśli kochasz". Jest to coś gorszego. Coś z czym nigdy wcześniej się nie spotkałam. Nie mogę uwierzyć, żadna książka jeszcze tak bardzo mnie nie rozczarowała. Sam Adam jest sceptycznie do wszystkiego nastawiony i może to nie jest główną przyczyną mojej niskiej oceny tej książki. Po prostu jeśli miałabym oceniać ją na wzór poprzedniej części, to "Zostań, jeśli kochasz" przy tej pozycji jest arcydziełem. 
#5 After

#5 After

Autor:  Anna Todd
Tytuł: After
Rok wydania: 2015-01-28
Ocena okładki: 5/10
Ocena bohaterów: 8/10
Ocena fabuły:  7/10
Suma: 20/30






"To nie jest zwyczajna historia, to rzeczywistość oprawiona w okładkę."




O czym opowiada książka?

"To był tylko pocałunek. Ludzie całują się przez cały czas."

Tessa jest zwyczajną nastolatką, jeśli przez zwyczajną mamy na myśli dziewczynę, która planuje dzień co do minuty, która uczy się pilnie, bo wie, że jeśli chce coś osiągnąć to musi na to zapracować. Zaczyna college, jej marzenia się spełniają, niestety ma pewne obawy, będzie tu zupełnie sama, nikogo przy niej nie będzie, nie będzie z nią jej chłopaka, Noah, który jest od niej o rok młodszy, ale czym jest rok w porównaniu do wieczności?

Tessa trafia do pokoju ze Steph, dziewczyną, której ciało jest pokryte licznymi tatuażami oraz piercingiem. Mimo nalegań matki bohaterka postanowiła nie zmieniać pokoju, ale czy kiedykolwiek pożałuje swojej decyzji? Już pierwszego dnia Tessa poznaje znajomych swojej współlokatorki i niestety nie wszyscy są w stosunku do niej mili.
Hardin, chłopak z burzą loków na głowie, zielonymi oczami i seksownymi dołeczkami w policzkach, które naprawdę dodają mu nieziemskiej urody. Tessę z niewiadomych przyczyn coś przyciąga do chłopaka, ale bohaterka zakrywa się swoimi uczuciami do Noah i nie daje wydostać się z głowy myślą o Hardinie. Wszystko się zmienia po pierwszym pocałunku, Tessa uświadamia sobie, że nie chce trzymać się od niego z daleka, ale co ona sobie myśli? Przecież on nie chodzi na randki, on się nie umawia. Jego spotkania z dziewczynami wyglądają inaczej i Tessa dowiaduje się o tym już na samym początku ich znajomości, na pierwszej imprezie, na której był alkohol. Tessa żałuje wielu rzeczy, że uległa Steph i przyszła z nią tu, a może ona żałuje wszystkiego? A najbardziej tego, że wybrała ten Uniwersytet. Życie nigdy nie było łatwe, wybór między nudną przyszłością z Noah, lub ciekawą, pociągającą teraźniejszością z Hardinem, jest chyba oczywistym wyborem. Czy Tessa nie będzie żałować chwil spędzonych z Hardinem? Ile szans potrzebuje, aby zrozumiał wreszcie, że powinien się zmienić? Czy ich uczucia są prawdziwe? Czy Hardin kocha kogoś innego niż samego siebie? Czy bohater z wulgarnego, nieuczciwego, bezdusznego dupka zamieni się w ideał Tessy? Czy główna bohaterka jest w stanie przeżyć koszmar o którym nigdy nie pomyślałaby śnić?

#Moimzdaniem:


Książka przyciąga, jest ciekawa, temat jest oryginalny i po prostu chce się ją czytać, ale sceny zawierające erotykę są dla mnie dużo przesadzone i zbyt dokładnie opisane, a to chyba jedyny minus tej książki. 

Hardin czy Noah?

Zdecydowanie Hardin, jest tym typem, który pociąga dziewczyny, bo jest tym "niebezpiecznym", a zwyczajny Noah jest po prostu zbyt idealny, aby mógł być prawdziwy.

#4 Zostań, jeśli kochasz

Autor: Gayle Forman
Tytuł: Zostań, jeśli kochasz
Rok wydania: 2014-09-10
Ocena bohaterów: 8/10
Ocena okładki: 8/10
Ocena fabuły:  10/10
Suma: 26/30



"Po książce oczekiwałam więcej niż dostałam, pierwszy raz zrozumiałam, że film może być lepszy niż książka. I tak jest w tym przypadku."





O czym opowiada książka?

"Ludzie wierzą w to, w co chcą wierzyć."

Dlaczego jedna rzecz może odmienić nasze życie nie do poznania? Dlaczego za wszystko musimy płacić wysokie ceny?

Mia wychowała się w niezwykłej rodzinie. Jej ojciec perkusista, wieczny młodzieniec słuchający i grający mocnej muzyki. Matka, która popierała jego gust muzyczny. Mia była starszą siostrą, bardzo różniącą się od innych członków jej rodziny, można by powiedzieć, ze była wyjątkowa. Wszyscy słuchali rocka, a jej brat odziedziczył pasję do grania na perkusji po ich ojcu, który po narodzinach syna zakończył karierę muzyka, a rozpoczął nową jako nauczyciel, a ona jako jedyna uwielbiała muzykę klasyczną. Kiedy po raz pierwszy zobaczyła wiolonczele nie było już wyjścia, musiała na niej zagrać, i zagrała. W tamtym momencie nie była Mią, była wiolonczelą. 
Ojciec widząc w córce chęć i pasję sprzedał swoją perkusję, aby kupić jej instrument, który sprawiał jej tyle radości. Dziewczyna rosła, a wraz z nią jej pasja i talent do gry. Mia grała codziennie, w domu, w szkole na przerwach w sali od muzyki, w której każdy mógł ją obserwować, tak jak robił to Adam - uczeń ostatniej klasy liceum, najpopularniejszy i najbardziej przystojny chłopak w szkole, a do tego wokalista i gitarzysta zespołu. 
Kim - najlepsza przyjaciółka głównej bohaterki - opowiadała jej jak kilka razy widziała Adama pod drzwiami sali muzycznej, lecz dziewczyna mówiła, ze to tylko przypadek, jednak myliła się.
Adam zabierał ją na koncerty, wypady wraz ze swoim zespołem, a ona zaczynała się w nim zakochiwać. Minęło parę miesięcy, a Mia i Adam byli w związki. Chłopak świetnie dogadywał się z rodziną dziewczyny, lecz ona i tak była pełna obaw. Pewnego dnia, kiedy Mia wraz z rodziną wyruszyła w podróż do znajomych spotkało ich ogromne nieszczęście, śmiertelny wypadek. Matka i ojciec zginęli na miejscu. Mia wraz z bratem zostali przewiezieni do szpitala, gdzie musieli walczyć  o swoje życie. Mia ma możliwość obserwowania wydarzeń mimo, iż sama jest nieprzytomna. Kiedy dowiaduje się o śmierci bliskich musi podjąć decyzję.
Zostać, czy odejść na zawsze, jednak ta decyzja wcale nie jest taka łatwa, bo Mia nie potrafi tak po prostu odejść od reszty rodziny, a przede wszystkim nie potrafi odejść od Adama.

#Moimzdaniem:

Pierwszy raz spotkałam się z tym, że film okazał się lepszy niż książka. Ekranizacja wycisnęła ze mnie wszystkie emocje, oglądając sceny na wielkim ekranie nie mogłam ani przez chwilę przetrzymać spływających po moich policzkach łez. Liczyłam, ze książka okaże się lepszą wersją tego dzieła, ale przeliczyłam się. Niestety. Ale i tak pierwsza część była o wiele lepsza niż druga, czyli "Wróć, jeśli pamiętasz."
Pomysł na książkę, okazał się przełomem i nie dziwie się. Jestem zakochana w tej historii. 
Adam?

Hmm... W pierwszej części pokochałam go, może jeszcze bardziej niż Mia, ale w drugiej zaczęłam go nienawidzić.

Jeśli czytałaś/czytałeś "Zostań, jeśli kochasz" lub inną książkę tej autorki wyraź swoją opinię w komentarzu z chęcią poczytam komu wy kibicujecie, co sądzicie o fabule i o stylu pisania. A my widzimy się w kolejnej recenzji :*

#3 Urodzona o północy C.C Hunter

Autor: C.C Hunter
Tytuł: Urodzona o północy
Rok wydania: 2014-01-15
Ocena bohaterów: 6/10
Ocena okładki: 3/10
Ocena fabuły:  5/10
Suma: 14/30





"Gdyby nie moja siostra na pewno nie sięgnęłabym po tą pozycję, ale nie żałuję. Książka miła w czytaniu, przynajmniej w drugiej części książki."




O czym opowiada książka?

Dlaczego rodzice po prostu nie mogą nam zaufać? Dlaczego nie starają się nas zrozumieć? Dlaczego sądzą, że wszystko wiedzą lepiej? Dlaczego mają przed nami tajemnice? Czy uważają, że takie zachowanie oszczędzi nam nieprzyjemności ze strony życia? Nie, kiedy ktoś odkłada coś na później, zadaje nam jeszcze większy cios, po którym może zostać trwała blizna, albo kilka.

Można by powiedzieć, że Kylie ma pecha. Śmierć ukochanej babci, kłótnie rodziców, które doprowadzają do rozwodu, a także rozstanie z chłopakiem. Gdyby jeszcze było za mało, dziewczyna straciła "więź" ze swoją przyjaciółką, nie dogadują się już tak dobrze, bo przecież ludzie się zmieniają. Jedna impreza na zawsze odmieniła życie Kylie. Jej matka wymyśla preteksty, aby tylko pozbyć się jej z domu. Najpierw psycholog, który miał pomóc w pozbyciu się koszmarów, a później letni obóz dla "trudnej" młodzieży, lecz nazwanie tych osób młodzieżą nie było zgodne z tym, co Kylie o nich myślała. Główna bohaterka nie czuła się dobrze w towarzystwie tych ludzi, lecz z czasem coś się zmienia, dziewczyna zaprzyjaźnia się ze swoimi współlokatorkami, poznała również swojego starego znajomego Lucasa, który nie wiadomo czemu zaskakującą pociąga Kylie, ale jest jeszcze Derek, który naprawdę stara się o względy dziewczyny. Jednak stara miłość nie rdzewieje i Trey nie poddaje się bez walki, ponieważ kocha dziewczynę. Wodospady cienia, nie są normalnym obozem i Kylie dowie się tego już pierwszego dnia pobytu tam. Napięta sytuacja może doprowadzić do zamknięcia obozu, a tego nikt nie chce. I kim okaże się tajemniczy Daniel, duch w mundurze żołnierza, który nieustannie pojawia się w życiu Kylie, ale tylko wtedy kiedy ona się tego nie spodziewa. 

#Moimzdaniem:

Styl pisania autorki jest lekki i przyjemny do czytania. Strony książki szybko mijają przede wszystkim dlatego, że Hunter kończy rozdział w ten sposób, aby zachęcić czytelnika, aby sięgnął do kolejnego i tak za każdym kolejnym rozdziałem. Z jednej strony to plus, ale z drugiej minus, bo ciężko się jest oderwać od czytania, a w życiu nie można tylko czytać, niestety :/
W pierwszą połowę nie mogłam się wciągnąć, było mi ciężko zaakceptować główną bohaterkę, która hmm... jest chyba najbardziej niezdecydowaną główną bohaterką o jakiej kiedykolwiek czytałam. Było to tak wkurzające, że miałam ochotę wejść do fabuły i wybrać za nią. No bo jak długo można zastanawiać się kogo wybrać? Uwierzcie... długo, przynajmniej w tej serii, przez całe 4 części, bo jeszcze 5 nie udało mi się przeczytać. Dajcie znać w komentarzach lub na twiterze bądź na emailu czy chcecie, abym zrecenzowała kolejne części serii Wodospady cienia. Wszystkie potrzebne linki znajdziecie w zakładce "Kontakt".

Derek czy Lucas?

To chyba oczywiste? Lucas. Nic dodać nic ująć, dla mnie on jest najlepszy, mimo iż ma swoje wady, ale przecież kto ich nie ma? Mam nadzieję, że właśnie z nim Kylie będzie już tak na dobre :)


Jeśli czytałaś/czytałeś "Urodzoną o północy" lub inną książkę tej autorki wyraź swoją opinię w komentarzu z chęcią poczytam komu wy kibicujecie, co sądzicie o fabule i o stylu pisania. A my widzimy się w kolejnej recenzji :*

#2 Wybrani - C.J. Daugherty


Autor:  C.J. Daugherty
Tytuł: Wybrani
Rok wydania: 2013-03-06
Ocena bohaterów: 9/10
Ocena okładki: 6/10
Ocena fabuły:  9/10
Suma: 24/30





"Od pierwszych słów zakochałam się w tej serii i po przeczytaniu kolejnych ciężko było mnie od niej oderwać. Aktualnie przeczytałam całą serię i czuję pewny niedosyt co do ostatniej części. Jednakże ciężko będzie przebić tę serię i wyrzucić ją z pierwszego miejsca w moim rankingu ulubionych książek."



O czym opowiada książka?

"Nie wszystko jest tym na co wygląda, a ludzie nie zawsze są tymi za których się podają"

Dlaczego nasze życie może tak szybko się zmienić? Czemu cały ten świat jest dla nas uzależniony od jednej osoby? Od jednej czynności, przez którą coś może zmienić się już nieodwracalnie? Dlaczego jedna rzecz może mieć, aż taką wartość?
Allie nie ma łatwego życia. Po zniknięciu jej brata dziewczyna zmienia się, nie do poznania. Grzeczna i zawsze posłuszna córeczka tatusia staje się swoim przeciwieństwem. Zaczyna popadać w nieciekawe towarzystwo, palić i pić. Można po prostu powiedzieć, że staje się kimś kim nigdy nie chciała być.
Kiedy rodzice ponownie zmuszeni są, aby odebrać ją z komisariatu, granica ich cierpliwości przekracza się. Postanawiają zmienić otoczenie, w którym znajduje się ich córka, zapisując ją do szkoły z internatem. Do Cimmerii. Z początku niezbyt zadowolona Alison z czasem przekonuje się do nowej uczelni. Może to ze względu na to jakich ludzi poznała? Może dlatego, że w końcu odnalazła siebie?
W akademii Aliie nie miała czasu na swoje uzależnienia, przyzwyczajenia, musiała szybko wziąć się za siebie i zapomnieć o poprzedniej dziewczynie, którą widziała po raz ostatni w lustrze. W dość krótkim czasie wychodzi na jaw, że nie wszystko jest takie jakie miało być. Szkoła nie jest zwyczajnym budynkiem, a dyrektorka, która powinna nią być staje się jedną z najbliższych osób jakie ma główna bohaterka.
Coraz trudniej uwierzyć dziewczynie oraz jej nowym znajomym w oficjalną wersję o przypadkowych zbiegach okoliczności i braku powiązania między wydarzeniami. Coś, a może ktoś, czai się na terenie szkoły i zaczyna silnie zaznaczać swoją obecność. Może trzeba sięgnąć w przeszłość by odpowiedzieć na pytania, które stawia teraźniejszość? Jaki związek ma z obecną sytuacją rodzina Sheridanów? Pojawienie się Allie może wcale nie było tylko spowodowane jej zachowaniem, może jest w tym coś jeszcze?
W uczelni nie ma chwili na przemyślenia, nie możesz zatrzymać się i złapać głębokiego oddechu, możesz jedynie prowadzić płytką wymianę gazową. Jedna chwila bez odpowiedniego planu i ktoś może zapłacić najwyższą cenę, za błędy innych, ale czasami po prostu wystarczy być w niewłaściwym miejscu o nie właściwej porze, aby poznać kogoś kto nie jest dla nas odpowiedni.
W książce pojawia się oczywiście wątek miłosny i nie jest on byle jaki. Sylvian, poukładany i zawsze śpieszący na pomoc francuz, czy Carter, chłopak tajemniczy, a zarazem pociągający jak nikt inny, oto jest pytanie, które Allie zadaje sobie w każdej możliwej sytuacji. Jednakże niezdecydowanie dziewczyny nie zostanie potraktowane ulgowo, za wszystko trzeba ponieść odpowiedzialność.
Wybrani pokazują magię przyjaźni, prawdziwej znajomości, która nie jest przepełniona różami i samą sztucznością i idealizmem. Książka pokazuje prawdziwe problemy jakie mogą mieć nastoletnie przyjaciółki. Jednocześnie ukazuje poświęcenie z obu stron na rzecz pierwszej, ale nie wszystko może liczyć na happy end, czasami będzie to po prostu end.

#Moimzdaniem:

Pokochałam od pierwszego słowa, jak już wcześniej wspomniałam, Moja historia z tą książką jest dość nietypowa, bo kiedy poszłam do empiku wraz z moją przyjaciółką, jak robimy to za każdym razem będąc w tym sklepie. Kiedy natrafiłam na "wybranych" to od razu chciałam po prostu od nich odejść, bo okładka nie była jakaś porywająca, ale moja kobieca intuicja powiedziała, że powinnam zwrócić uwagę na tę pozycję, więc wzięłam ją i kupiłam nie czytając opisu z tyłu, zrobiłam to dopiero po zakupie. I teraz wcale nie żałuję, bo uwielbiam tą serię. 
Styl pisania autorki nie jest jakiś przerażający, ale osobiście unikam trzecio-osobówek, na co nie zwróciłam uwagi przy zakupie tej lektury. Kolejnym minusem treści są zbędne opisy lub po prostu zbytnia ilość określeń. Zdarzyło mi się pominąć kilka opisów w tej książce :P

Carter czy Sylvian?

Od pierwszej części, jak i do ostatniej trzymałam kciuki za Cartera, był on dla mnie lepiej dopasowany do głównej bohaterki. I gdybym mogła jeszcze raz przeczytać tą serię, nie znając zakończenia, uważam, że nadal byłabym za nim. Mimo że uwielbiam Francję :)



Jeśli czytałaś/czytałeś "Wybrani" lub inną książkę tej autorki wyraź swoją opinię w komentarzu z chęcią poczytam komu wy kibicujecie, co sądzicie o fabule i o stylu pisania. A my widzimy się w kolejnej recenzji :*

#1 Mechaniczny anioł - Cassandra Clare



Autor: Cassandra Clare
Tytuł: Mechaniczny anioł
Rok wydania: 2013-11-20
Ocena bohaterów: 7/10
Ocena okładki: 8/10
Ocena fabuły:  7/10
Suma: 22/30



"Jest to pierwszy tom serii Diabelskie maszyny, który ogółem opowiada o istotach nadnaturalnych i nocnych łowcach i z pozoru zwyczajnej dziewczynie Tessie Gray. Ale pozory czasem mylą. Mechaniczny anioł jest pierwszą książką tej autorki, którą udało mi się przeczytać. Ciężko było mi się za nią zabrać, leżała na mojej półce dobre kilka miesięcy, ale stwierdziłam, że czas najwyższy nadrobić zaległości :) I jestem z siebie dumna, że udało mi się ją skończyć w tak krótkim czasie."


O czym opowiada książka?

Prolog jest odniesieniem do przyszłości względem początku książki. Poznajemy Willa i Jem'a, nocnych łowców znajdujących dziewczynę, umierającą dziewczynę, imieniem Tessa.
Książka opowiada o szesnastoletniej Tessie, która po śmierci rodziców, a później ciotki, z którą bardzo się zżyła nie mając innego wyjścia wyprowadza się do Londynu, do swojego brata Nathaniela.  Niestety już od samego początku przyjazdu nic nie jest tak jakie być powinno. Na lotnisku nie ma brata, Tessa czuje się zagubiona, a wszystko komplikuje się jeszcze bardziej gdy dostaje ona list od Nate'a, który przekazały jej Mroczne Siostry. Dziewczyna nie ufa kobietom, ale czy ma inne wyjście skoro nikogo nie zna w tym mieście? Przecież nie może skontaktować się ze swoim bratem, bo nie ma go tam gdzie być powinien.
Po pewnym czasie na jaw wychodzi, że wszystko ma ukryty drugi sens, którego na pierwszy rzut oka nie moglibyśmy zobaczyć. Ludzie nie są tacy, za jakich się uważają. W tej książce nie można ufać nikomu, aż do ostatniego słowa.
Treść jest przepełniona fantastyką, poznajemy Podziemnych czyli czarowników, wampirów, wilkołaków i tym podobne stworzenia, którzy nie zawsze są mile nastawieni do Tessy i jej nowych przyjaciół, ale nie można oceniać wszystkich tym samym słowem, nawet pośród nadnaturalnych znajdziemy wyjątki.
Przez albo dzięki przyjeździe do Londynu Tessa poznaje nową siebie, ale czy można powiedzieć, że coś jest nowe, skoro po prostu przez całe wcześniejsze życie nie było odkryte? Dziewczyna uczy się opanowywać swoją zdolność, która jednocześnie może fascynować i przerażać, to zależy od punktu patrzenia.
Tessa w książce poznaje zadufanego i zbyt pewnego (jak dla mnie) Will'a oraz przyjaznego i poukładanego Jem'a, który jest odzwierciedleniem swojego przyjaciela.  W trakcie książki wszyscy się zmieniają, zresztą tak jak w prawdziwym życiu, ale moim zdaniem w Mechanicznym aniele zmieniają się na lepsze, a w życiu nie zawsze tak jest. 

#Moimzdaniem:

Na samym początku ciężko było mi się wkręcić w tą serię. Nie mogłam zabrać się za przeczytanie chociażby jednego rozdziału i nie było to spowodowane tym, iż autorka źle pisze, właśnie bardzo podoba mi się jej styl pisania, ale przez to ile stron posiada jeden rozdział. Czasami było to naprawdę męczące, szczególnie czytając pierwszą książkę Cassandry Clare. W połowie książki zaczęło dziać się już inaczej i treść bardziej mnie interesowała i tak zostało do końca :)
Ostatecznie bardzo polubiłam Cassandre Clare i mam nadzieje, że niebawem uda mi się przeczytać większość jej książek.

Will czy Jem?

Osobiście od samego początku książki byłam bardziej pozytywnie nastawiona na postać Jem'a. Nie to żeby Will mi się nie podobał, po prostu twierdzę, że taki chłopak jak Jem jest mniej spotykany w świecie książek i ludzi, a potrzeba ich coraz więcej. Od początku i do samego końca serii Diabelskie Maszyny będę kibicowała Jem'owi i Tessie. :) 

Jeśli czytałaś/czytałeś Mechanicznego anioła lub inną książkę tej autorki wyraź swoją opinię w komentarzu z chęcią poczytam komu wy kibicujecie, co sądzicie o fabule i o stylu pisania Cassandry Clare. A my widzimy się w kolejnej recenzji :*


Copyright © 2014 Time of book , Blogger