#60 5 sekud do iO

#60 5 sekud do iO



"5 sekund do iO" ~ Małgorzata Warda

 Mika jest świadkiem strzelaniny w swojej szkole, podczas której giną osoby, a huk ogłusza wszystkich uczniów. Tylko ona widzi sprawcę. Swojego znajomego, z którym brała udział w konkursie związanym z grami komputerowymi.
Mika jest miłośniczką gier, mimo tragedii jaka ją spotkała stara się być silna, nie tylko dla siebie, ale również dla swojej siostry.
Na prośbę policji Mika zaczyna grać w nową na rynku grę. Work a Dream jest technologią, w której odczuwa się temperaturę, zapach i smak, a nawet ból. Otrzymując nową tożsamość Mika zaczyna nowe życie. Poznaje również Iana, chłopaka, który towarzyszy jej w wirtualnym świecie.
Jak Mika poradzi sobie z grą? Czy podoła zadaniu? Czy nie wpadnie w wir grania? Czy będzie odróżniała świat realny od wirtualnego? Czy dostarczy policji to, czego od niej oczekują?

Byłam ciekawa jak polska autorka poradziła sobie z książką, która podchodzi pod science-fiction. Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim, dlatego zdecydowałam się poznać bliżej ten świat. Okazało się, że fabuła jest dość wciągająca, nie licząc początku książki, przez który z początku trudno było mi przebrnąć, interesująca oraz przede wszystkim pomysłowa.

Nie wiem jak wy, ale ja pierwszy raz spotkałam się z takim pomysłem. Większość akcji dzieję się w grze. Bitwa o iO to gra na konsoli, która wciągnęła bohaterkę niemiłosiernie, oczywiście nie była ona jedynym powodem, przez który spędzała tam ponad 20 godzin. Jak się okazało, nie tylko Mika przedawkowuje...

Watek miłosny, niby banalny, a z drugiej strony tak interesujący. Przewijanie kilku bohaterów płci męskiej i jednej bohaterki płci żeńskiej. Ian i Mika czy może jednak Bartek i Mika? Szczerze mówiąc sama do końca nie byłam przekonana, które z nich ja bym wybrała. Obaj wydali mi się być przyzwoici, inteligentni jak i zaradni. Jednak... jeden z nich wkradł się do mojego serca inną ścieżką, niekoniecznie tą zaprogramowaną.
Jednym z najbardziej ciekawych motywów dla mnie była właśnie sytuacji z Bartkiem, jego pojawianie i znikanie przez całą książkę, jego zachowanie na początku, w środku jak i na końcu historii - zawartej w pierwszej części. Kończąc tę książkę czuję niedosyt jeśli chodzi o tę sprawę, jest mi mało i pragnę więcej, dlatego już nie mogę się doczekać kontynuacji tej serii, która będzie miała swoją premierę już w październiku. Niby tak niewiele zostało, ale ten czas jakoś wolno płynie.

Wracając do fabuły chciałabym zaznaczyć, iż nie dzieję się ona jedynie w grze - co było dla mnie ogromnym plusem - lecz także w świecie aktualnym jak i przeszłości. Dało nam - czytelnikom - to szansę na bliższe poznanie głównej bohaterki, jej problemów prywatnych oraz pozwoliło wtopić się w jej otoczenie. Poznać postacie, które Mika spotyka na co dzień, polubić je lub znienawidzić. 

Bardzo podobał mi się fakt, że Pani Małgorzata Warda poruszyła dość przykry temat, wręcz problematyczny. Kwestię, o której nie mówi się zbyt wiele w naszych czasach, a co jest bardzo ważne. Mówię tutaj o motywie dzieci w pogotowiu opiekuńczym, dzieci, czekające na nowe domy. Ten wątek poruszył mną i jestem wdzięczna, że został on zawarty w książce.

Fajnym również okazało się dla mnie to, że nie przewidziałam jednej z najważniejszych spraw zawartych w tym tytule. Byłam miło zaskoczona, kiedy okazało się, że Pani Warda wprowadziła mnie w błąd. Stworzyła coś, w co miałam wierzyć od początku gry, żeby na koniec udowodnić mi, że się mylę. To było genialne.

Muszę przyznać, że autorka napracowała się nad stworzeniem bohaterów, są oni dopięci praktycznie na ostatni guzik. Może były lekkie błędy i niedociągnięcia, ale praktycznie, w każdej książce możemy coś takiego wyłapać.
Minusem, który chyba najbardziej przeszkadzał mi w całej fabule było to, iż odnosiłam wrażenie jakby autorka zapomniała o jednej rzeczy, jakby wprowadziła ją do książki po to, aby zaraz o niej zapomnieć. Ale to jedynie moje zdanie, każdy może mieć inne. 
Mimo wszystko książka mi się podobała, nawet bardzo. Wciągnęła mnie w nowy świat, co jest ogromnym plusem, bo czytało mi się tę historię bardzo dobrze. Język nie był trudny oraz co dla mnie bardzo ważne, nie zawierał zbyt wielu informacji informatycznych, które niezbyt by mnie ciekawiły. Jeśli jeszcze nie poznaliście Miki to zachęcam Was do zapoznania się z jej życiem, bo to co przeżywa zostanie w Was przynajmniej na kilka dni.
"Kiedyś powiedziała, że ból fizyczny można  zwyciężyć , to wcale nie jest najgorsze, prawdziwym dramatem jest pustka, którą nieustannie odczuwa." ~ 5 sekund do iO

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina:

#3 Nowości czytelnicze Wrzesień 2017

#3 Nowości czytelnicze Wrzesień 2017


Hej, tak wiem, bardzo długo nie było takiego posta na moim blogu. Żałuję, że tak bardzo zaniedbałam tę serię, ale tym razem naprawdę postaram się dodawać tego typu posty regularnie. Mam nadzieję, że uda mi się również wrócić do serii Kącik muzyczny, gdyż chciałabym się z Wami podzielić swoją muzyką jak i poznać to, czego słuchanie sprawia Wam radość.
Nie przedłużając przedstawiam Wam nowości czytelnicze, które swoje premiery będą miały już we wrześniu, więc całkiem blisko. Dajcie znać, którą z tym pozycji chcielibyście zabrać ze sobą do domu. ;)

Tytuł: We dwoje
Autor:Nicholas Sparks
Wydawnictwo: Albatros
Premiera: 2017-09-27
Liczba stron: 544
Czy chciałabym przeczytać?
Zdecydowanie TAK! Jestem pewna, że uroniłabym nie jedną łzę.

32-letni Russell Green ma wszystko: wspaniałą żonę, uroczą 6-letnią córkę, prestiżową posadę dyrektora reklamy w dużej firmie oraz wygodny dom w Charlotte. Jego życie przypomina piękny sen, a szczęście skupia się wokół jego miłości, Miriam. Ale na lśniącej powierzchni idealnej bańki mydlanej zaczynają pojawiać się rysy…
Ku rozpaczy i zaskoczeniu Russa, jego życie niespodziewanie wywraca się do góry nogami. W ciągu kilku miesięcy traci żonę i pracę. Musi zająć się córką i zaadaptować się do nowej rzeczywistości. Przyjdzie mu zmierzyć się z nieznanym, pokonać własne słabości, sięgnąć po umiejętności, z których nigdy nie korzystał. Czeka go wielki emocjonalny test, ale też… niespodziewana nagroda.


UWAGA DRUGI TOM!!!! MOGĄ BYĆ SPOJLERY!!!!
Tytuł: Zła Julia
Autor: Leisa Rayven
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 2017-09-13
Czy chciałabym przeczytać?
Czytałam "Złego Romeo", więc drugi tom również chciałabym mieć w swoich rękach ;)

Cassie przekonała się, że czasem miłość nie wystarczy. Minęło kilka lat, a ona nadal nie wie, dlaczego Ethan odszedł, nie oglądając się za siebie. Kiedy ponownie zjawia się w jej życiu, Cassie musi odegrać najtrudniejszą rolę – przybrać maskę obojętności, podczas gdy jej serce wyrywa się do ukochanego.
Gdy Ethan i Cassie otrzymują angaż w tej samej sztuce, ponownie zbliżają się do siebie. On w głębi duszy wierzy, że dostanie jeszcze jedną szansę, i przyrzeka, że naprawdę się zmienił. Ona wraca myślami do minionego czasu i próbuje zrozumieć to, co się wydarzyło. Przekonuje się jednocześnie, że nadal nie zna całej prawdy o swoim ukochanym. Czy nieufność rozdzieli ich na zawsze? A może miłość pozwoli im rozpocząć zupełnie nowy akt...?


Tytuł: Dominic
Autor: L.A. Casey
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 2017-09-28
Czy chciałabym przeczytać?
Nie jestem przekonana, czy jestem gotowa na typowy erotyk. Nie przeczytałam nawet "50 twarzy Greya", gdyż obawiam się tej lektury.

Bronagh Murphy dobrze wie, czym jest ból po stracie bliskich. Kiedy była mała, jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Aby uniknąć ponownego cierpienia, dziewczyna trzyma ludzi na dystans. Nie ma przyjaciół, z nikim nie rozmawia, nie wdaje się w żadne relacje, przez co pozostaje zawsze na uboczu. W końcu tego chce najbardziej. Kiedy w jej życie wkracza Dominic Slater, Bronagh nieświadomie robi dokładnie to, co najbardziej go pociąga. Uparcie go ignoruje. Dominic to chłopak przyzwyczajony do bycia w centrum uwagi. Piękna brunetka o ciętym języku jest pierwszą osobą, która mu tego odmawia.
Dominic pragnie nieustępliwej dziewczyny, ale jedynym sposobem na jej zdobycie, jaki zna, jest siła.
Dominic jej pragnie. Dominic zdobywa to, czego pragnie.


UWAGA DRUGI TOM!!!! MOGĄ BYĆ SPOJLERY!!!!
Tytuł: Bronagh
Autor: L.A. Casey
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 2017-09-28
Czy chciałabym przeczytać?
Jest to drugi tom książki powyżej, więc jeśli kiedyś przeczytam pierwszy to pewnie chciałabym dokończyć serię. 

Kontynuacja bestsellerowej serii o braciach Slater.
Bronagh Murphy przeszła bardzo dużo, życie w ogóle jej nie rozpieszczało. Kiedy zbliżają się jej dwudzieste pierwsze urodziny, jedyne czego chce to spędzić ten dzień spokojnie w otoczeniu bliskich. Jednak jej chłopak, Dominic Slater, niczego nie robi spokojnie. Nigdy nie był spokojny, więc planuje urodziny swojej dziewczyny, które mają być nie tylko romantyczne, ale i piekielnie ekscytujące. Problem w tym, że Dominic rozumie słowo „ekscytujący” kompletnie inaczej niż Bronagh, o czym wkrótce dziewczyna sama się przekona. Kiedy sprawy przyjmą niekorzystny obrót, Dominic musi znowu walczyć o swoją dziewczynę. Bronagh po raz ostatni zdecyduje, czy zostanie z nim w jego narożniku, czy odejdzie, nie oglądając się za siebie.
Bronagh kocha Dominica. Bronagh zatrzymuje to, co kocha.


UWAGA DRUGI TOM!!!! MOGĄ BYĆ SPOJLERY!!!!
Tytuł: Błękit szafiru
Autor: Kerstin Gier
Wydawnictwo: Media Rodzina
Premiera: wrzesień 2017
Liczba stron: 368
Czy chciałabym przeczytać?
Jest to mój MUST HAVE. Po przeczytaniu pierwszego tomu - "Czerwieni rubinu" - Po prostu chcę więcej. 

Drugi tom fenomenalnej Trylogii Czasu. Gwendolyn Shepherd to Rubin - ostatnia z dwanaściorga podróżników w czasie. Choć trafiła pod opiekę tajnej organizacji, Strażnicy traktują ją z wrogością i wręcz uważają za szpiega. Gwen nie może ufać nikomu, a tymczasem czekają na nią coraz trudniejsze misje. W boleśnie krótkim czasie musi opanować całą masę rzeczy, które mają jej umożliwić przetrwanie w przeszłości. Zwłaszcza że hrabia de Saint Germain najchętniej by ją udusił przy filiżance herbatki, a nieziemsko przystojny Gideon raz ją uwodzi, a raz odtrąca. Gwen musi znaleźć sposób, by rozwikłać zagadkę chronografu bez jego pomocy.


Tytuł: 40 godzin
Autor: Kathrin Lange
Wydawnictwo: Media Rodzina
Premiera: wrzesień 2017
Czy chciałabym przeczytać?
Nie jestem przekonana, czy polubiłabym ten gatunek, aczkolwiek trzeba być otwartym na nowości, więc może kiedyś spróbuję. 

Gdy w stolicy Niemiec trwają obchody Ekumenicznych Dni Kościoła, policja otrzymuje anonimowy telefon i filmik, na którym ktoś ukrzyżowuje mężczyznę. Funkcjonariusze mają czterdzieści godzin na znalezienie ofiary. Jeśli nie zdążą, nie tylko mężczyzna zginie, ale cały Berlin stanie w ogniu. Rozpoczyna się wyścig z czasem i pogoń za zamachowcem. Emocjonujący thriller, w którym godziny zamieniają się w sekundy, a realizm opisanych zdarzeń wywołuje ciarki.



Tytuł: Ślad po złamanych skrzydłach
Autor: Sejal Badani
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 2017-09-28
Czy chciałabym przeczytać?
Może i jestem płytka, jeśli chodzi o książki, ale zdecydowanie, nawet przez sam wzgląd na okładkę, chciałabym przeczytać tę książkę.

Śmiała i poruszająca historia, która obnaża trudne sekrety rodzinne.

Kiedy ojciec Sonyi zapada w śpiączkę, młoda kobieta niechętnie powraca na łono rodziny, którą zostawiła przed laty. Odkąd dziewczyna opuściła dom, żyła z dala od wszelkich zobowiązań, podczas gdy jej spokojna siostra Trisha odnalazła się w perfekcyjnym domu na amerykańskich przedmieściach, a ambitna Marin konsekwentnie budowała karierę zawodową. Wszystkie kobiety pamiętają czas, kiedy cała rodzina żyła szczęśliwie w Indiach i wszystkie starają się na swój sposób radzić sobie z dramatycznymi zdarzeniami, które spotkały je po przyjeździe do USA. Jednak kiedy siostry i matka spotykają się ponownie, pogrzebane tajemnice zaczynają wychodzić na światło dzienne. Patrząc na nieprzytomnego ojca – ofiarę rasizmu, a później sprawcę okrutnej przemocy, kobiety zmagają się z osobistymi demonami. Rozdrapując wciąż niezagojone rany, muszą uporać się ze wstydliwym uczuciem nadziei, aby ich ojciec nigdy nie wyzdrowiał.

Opowiedziana z zupełną szczerością historia ukazująca, że ciężar wstydu i toksyczne okrucieństwo naznaczają na całe życie, a  wyzwolenie przynosi tylko prawda.
 

Tytuł: Dalila
Autor: Jason Donald
Wydawnictwo: Kobiece
Premiera: 2017-08-24
Liczba stron: 488
Czy chciałabym przeczytać?
Nie wiem czy to coś dla mnie, nie wiem czy jestem gotowa na kolejny potok łez.

Irene Dalila Mwathi to Kenijka z ciężkim bagażem doświadczeń. Kiedyś pragnęła zostać dziennikarką, teraz marzy jedynie o bezpieczeństwie. Musi uciekać z ojczyzny, która ukazała jej swoje najgorsze oblicze. Trafia do Londynu, gdzie w końcu ma nadzieję odnaleźć spokój. Tam jednak zostaje zaatakowana przez ludzi, którym zapłaciła, aby ją ochraniali. Nie ma wyboru i całkiem sama musi wkroczyć w zupełnie obcy świat. Wpadając w wir przesłuchań, spotkań z prawnikami i doświadczeń z ośrodkami dla imigrantów, uświadamia sobie, że musi zmierzyć się z czymś równie niebezpiecznym jak przemoc, której doświadczyła w Kenii.

Napisana z wdziękiem, wyczuciem i pasją opowieść prowokuje do myślenia i w bardzo subtelny sposób porusza niewygodny temat imigrantów. To literackie dzieło o potężnej mocy oddziaływania ukazujące, w jaki sposób ludzie potrafią traktować słabsze, zdane na łaskę innych osoby. "Dalila" pozostawia czytelnika głęboko wstrząśniętego.

Tytuł: Wszechświat w twojej dłoni
Autor: Galfard Christophe
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 2017-09-13
Czy chciałabym przeczytać?
Od zawsze interesowałam się niebem, gwiazdami... Sądzę, że to coś dla mnie...


Gdy wieczorami patrzysz w niebo, widzisz tylko tajemniczą i niepokojącą przestrzeń. Granatowa otchłań przetykana mrugającymi gwiazdami stanowi zagadkę, nad którą pewnie się zastanawiasz. Jednak naukowy język, którym zwykle opisuje się Wszechświat, sprawia, że zamiast zgłębiać teorię Wielkiego Wybuchu, czujesz, że zaraz wybuchnie ci głowa. Właśnie dlatego musisz przeczytać tę książkę. Christophe Galfard, uczeń samego Stephena Hawkinga, zabierze cię na niezwykłą wyprawę 10 milionów lat świetlnych od Ziemi, pokaże powierzchnię gasnącej gwiazdy lub zmniejszy cię do rozmiarów atomu. Dzięki sile wyobraźni, bez trudnych definicji i skomplikowanych obliczeń odkryjesz prawdziwe piękno Wszechświata.


Teraz książki z sierpnia i trochę dalej, których recenzja na pewno będzie na blogu niebawem ;)


Tytuł: Pięć minut Raisy
Autor: Agata Kołakowska
Wydawnictwo: Prószyński Media
Premiera: 2017-08-24
Liczba stron: 520
Czy chciałabym przeczytać?
Mam nadzieję, że kiedy już będę miała ją w dłoniach to okaże się być niesamowita!

Raisa Hedwig korzysta z wczesnej pory, aby podlać ukochane róże w przydomowym ogrodzie. Zastanawia się, jak spędzi dzisiejszy dzień. Nie wie jeszcze, że wszystko potoczy się zupełnie inaczej, niż zaplanowała. Magda Sajewicz, popularna dziennikarka stacji NTV zmierza do Bornego Sulinowa, by zrealizować wystrzałowy materiał, którego bohaterką będzie właśnie Raisa. Reporterka ma nadzieję, że będzie na miejscu przed innymi ekipami. A wydarzenie jest nie byle jakie. Raisa Hedwig, według raportu WHO i Human Resources Institute, została ogłoszona najbardziej pechową osobą na świecie. Wszystkie media chcą dowiedzieć się u samego źródła, jak to jest przeżyć m.in. porażenie piorunem, katastrofę promu czy atak szaleńca w Madrycie. Starsza pani jest zaskoczona wizytą dziennikarki, ale już nie tak bardzo nadanym jej tytułem. Magdzie udaje się zdobyć wyłączność na wywiad z Raisą, tej zaś wraca nadzieja na odzyskanie utraconego spokoju. Jednak okazuje się, że sprawa zatacza coraz szersze kręgi. Pani Hedwig otrzymuje list gratulacyjny od prezydenta z zaproszeniem do pałacu...

Ostra zazwyczaj dziennikarka, ujęta ciepłą osobowością Raisy, realizuje przychylny jej materiał, pokazując ją jako ofiarę wydarzeń losowych. Wkrótce dowiaduje się jednak o skrywanym przez nią epizodzie z życia, który stawia jej bohaterkę w nieco innym świetle. Magda Sajewicz ma swoje powody, aby chcieć dociec prawdy o pani Hedwig.

Tytuł: Dawka życia
Autor: Lizzie Enfield
Wydawnictwo: Prószyński Media
Premiera: 2017-08-24
Czy chciałabym przeczyta?
Bardzo zaintrygował mnie ten tytuł, dlatego postanowiłam go przeczytać, więc recenzję będziecie mieli pod koniec sierpnia na blogu ;)

Kiedy jedna decyzja zmienia wszystko…

Isobel postanawia nie szczepić swoich dzieci. Podjęła tę decyzję pod wpływem doniesień o poszczepiennych przypadkach autyzmu, aby chronić tych, których kocha najbardziej. Konsekwencje tego wyboru poniosą jej przyjaciele i ich córeczka. Maleńka Iris zaraziła się odrą od nastoletniej córki Isobel. Dziewczynka wyzdrowiała, ale całkowicie straciła słuch. Obie rodziny muszą zmierzyć się z odpowiedzialnością, poczuciem winy i pragnieniem zemsty. Z sytuacją, gdy udane z pozoru życie rozsypuje się jak domek z kart.

Lizzie Enfield tak jasno i przekonująco wyłożyła argumenty obu stron, że czytelnik czuje się rozdarty. Komu bardziej współczuć? Poruszająca historia, która skłania do refleksji i budzi wiele emocji.


UWAGA DRUGI TOM!!!! MOGĄ BYĆ SPOJLERY!!!!
Tytuł: 5 sekund do iO. Rebeliantka
Autor: Małgorzata Warda
Wydawnictwo: Media Rodzina
Premiera: październik 2017
Liczba stron: 312
Czy chciałabym przeczytać?
Zdecydowanie TAK! Wiem, że premiera tej książki jest dopiero w październiku, ale dają ją Wam tutaj dlatego, że już w środę będziecie mogli przeczytać recenzję pierwszej części na moim blogu ;) 

Kontynuacja losów Miki, bohaterki głośnego 5 sekund do Io. Nie milkną echa strzelaniny, do jakiej doszło w szkole dziewczyny. Policja prowadzi śledztwo, a Mika przeżywa ciężkie chwile wśród kolegów, który uważają, że skoro znała napastnika, mogła zapobiec tragedii. Na dodatek uczucie, które zakwitło między nią a Jankiem, napotyka pierwsze przeszkody, gdy na jaw wychodzą kolejne tajemnice chłopaka. Również w wirtualnym świecie jest niespokojnie – zbliża się premiera nowej interaktywnej gry rozgrywającej się na mroźnym księżycu Tytanie, która już przed premierą wzbudza euforię, ale i wątpliwości… Czy Mika zdecyduje się po raz kolejny zanurzyć w wirtualnym świecie, by ocalić nie tylko siebie?


Ufff.... To już wszystko na dziś. Dajcie znać, które tytuły chcielibyście przeczytać, a może jakiś już poznaliście przedpremierowo? Dajcie znać! Jestem bardzo ciekawa ;)

Time to the truth - Cat Vloguje

Time to the truth - Cat Vloguje

Hej wszystkim! Dziś na krzesło prawdy powędruje Ewa z kanału Cat Vloguje! Zapraszam serdecznie!




1. Wyobraź sobie... Nie możesz czytać książek, książki nigdy nie pojawiły się w naszym świecie i prawdopodobnie nigdy się nie ukażą, co byś robiła przez cały dzień, całe życie?

Pracowałabym nad tym, żeby jednak się ukazały! Wyobrażasz sobie świat bez książek? Przecież to brzmi jak definicja ostatniego kręgu piekielnego! Poza tym pewnie poświęciłabym ten czas, który teraz spędzam na czytaniu, pracy i rozwojowi – chętnie nauczyłabym się jeszcze jakiegoś języka albo ukończyła jakiś kurs. Nuda, nie?

2. Czy wyobrażasz sobie siebie piszącą książkę? Jeśli tak, jakiego typu tytuły byś tworzyła?

Właściwie napisałam kiedyś coś na kształt książki, więc nie jest to taki trudne do wyobrażenia sobie, ale obawiam się, że gdybym dzisiaj miała siąść do tego ponownie, to nie dałabym rady. Przeczytałam tyle książek, że pewnie miałabym ciągłe poczucie, że to, co piszę, jest podobne do jakiejś innej książki. Jeśli chodzi o gatunek – pewnie pisałabym obyczajówki dla młodzieży albo coś z wątkiem kryminalnym, bo takie pozycje czytam najchętniej.

3. Jeśli książki mogłyby skakać z mosty, jakim tytułom pomogłabyś podjąć decyzję? 

Nie tylko pomogłabym, ale przyczepiłabym im wielką, ciężką kotwicę! „Zanim się pojawiłeś” i „Prokurator” – dwa absolutne koszmarki.

4. Jak w twoim wykonaniu wygląda produktywny dzień? Ile czasu potrzebujesz na stworzenie posta/filmu? Jak wygląda proces tworzenia?

Pracuję, do niedawna studiowałam, więc nie mam tego komfortu nagrywania kiedy zechcę. Zazwyczaj poświęcam na to jeden dzień w tygodniu – wstaję rano, doprowadzam się do stanu używalności, rozstawiam sprzęt, przeglądam notatki, które zrobiłam po lekturze książki, żeby o niczym nie zapomnieć w recenzji, po czym nagrywam, sprzątam zrobiony przy tym bałagan i zabieram się za montaż. Nie lubię mieć na komputerze plików oczekujących na zmontowanie, więc staram się zabrać się za ich edycję w dzień nagrania. Całość – razem z zaplanowaniem filmu na youtube - trwa ok. 6 godzin, więc w tak zwanym międzyczasie (gdy film się wgrywa czy renderuje) ogarniam pracę i inne obowiązki.

5. Czy zakładając bloga/kanał brałaś pod uwagę możliwość rozpoczęcie współpracy z wydawnictwem/portalem?

Właściwie zanim zaczęłam nagrywać pisałam recenzje dla jednego z portali, więc nie było to dla mnie nic dziwnego. Oczywiście nie zakładałam kanału z myślą o współpracach, ale miałam świadomość, że to naturalna kolej rzeczy – wcześniej prowadziłam bloga kosmetycznego, więc miałam w tym temacie już jakieś doświadczenie.

6. Jakie to uczucie być książkoholikiem?

Chciałabym powiedzieć, że wyjątkowe – i pewnie takiej odpowiedzi oczekujesz. Ale w istocie tak nie jest, dla mnie bycie książkoholikiem jest kompletnie normalne, nie znam innego stanu ;) Czytam odkąd miałam 3 lata, więc po prostu nie pamiętam czasów przed poznaniem książek.

7. Czy gdybyś miała możliwość podjęcia jeszcze raz decyzji, to założyłabyś ponownie bloga/kanał czy skupiła się na czymś innym?

Bez wątpienia założyłabym kanał, ale dotyczyłby od początku książek. Kiedy zaczynałam z Cat Vloguje nie wiedziałam o istnieniu booktuba, osób, które nagrywają recenzje, więc mój pierwszy książkowy film był tylko kaprysem – nie sądziłam, że ktoś będzie to oglądać. Okazało się, że nie dość, że widzowie oglądali, to jeszcze prosili o więcej, więc z tematyki lifestylowo-kosmetycznej szybko przerzuciłam się na całkowicie książkową.

8. Jeśli miałabyś możliwość wylądowania w jakieś książce, co to byłby za tytuł? Dlaczego?

Mój ulubiony książkowy świat to świat Nocnych Łowców, ale paradoksalnie nie tam chciałabym wylądować. Wybrałabym świat „Strażniczki książek” – dzięki temu mogłabym przenosić się do dowolnie wybranej książki zawsze wtedy, kiedy miałabym na to ochotę! :)

9. Masz jakiś ulubiony cytat?

I love you, and I will love you until I die, and if there is life after that, I'll love you then. – Cassandra Clare, Miasto Szkła.

Nie mówię, że nie powinieneś realizować celów i spełniać marzeń. Po prostu nie rezygnuj z tego, co dzieje się teraz, dla nieznanej przyszłości. Może ominąć cię wiele szczęścia, kiedy będziesz czekał na lata, które mogą nigdy nie nadejść. Nie trać czasu, bo przegapisz chwilę obecną, a przyszłość wcale nie jest taka pewna. – Kim Holden, Promyczek.

10. Jednym słowem określ czym jest dla ciebie czytanie.

Ucieczka.
#59 Charlie

#59 Charlie


"Charlie" ~ Stephen Chbosky

Charlie, zwyczajny nastoletni chłopak, z jednej strony kochający z drugiej denerwujący brat. Piętnastolatek ciekawy świata i wszystkiego, co go otacza. Rozpoczęcie nowego etapu w życiu, jakim jest nowa szkoła, doprowadza bohatera do szału, nie wie gdzie ma się podziać, z kim ma trzymać, aż do pewnego momentu, kiedy poznaje Patricka i Sam - rodzeństwo, które od tamtej chwili stało się nieodłączną częścią samego Charliego.
Charlie postanawia pisać listy do tajemniczego adresata - i w takiej formie utrzymuje się cała lektura. Opowiada w nich o swoim życiu, seksie, narkotykach, rodzinie, związkach, ale przede wszystkim o akceptacji...

Drogi Przyjacielu!
Piszę do Ciebie, bo chcę powiedzieć Ci co myślę o tej książce, bohaterach, okładce i wszystkim, co jest z nią związane. Mam nadzieję, że nie zanudzę Cię tym razem i nie wyrzucisz tego listu do kosza jak inne rzeczy, które niezbyt przypadły Tobie do gustu.
Muszę przyznać, że dość długo zbierałam się do przeczytania tego tytułu. Głównym powodem było to, że dostawałam bieżąco nowe książki, które starałam się przeczytać jak najszybciej, aby dodać recenzję na bloga i podesłać je do Wydawnictw. Ta książka ma swoje miejsce na mojej półce od marca - i muszę przyznać, że to nie jest jeszcze długi okres, niektóre książki czekają na swoją kolej znacznie dłużej. To był cud, że to właśnie ją zdecydowałam się przeczytać, w oczekiwaniu na następne tytuły do recenzji. Wybrałam ją ze względu na jej grubość, miałam nadzieję, że okaże się również lekka w sensie czytelniczym. Przeważnie tak było. Tylko jeden moment sprawił, iż nie miałam ochoty wracać do tej historii. Kosztowało mnie wiele siły, aby się przemóc i przebrnąć przez ten fragment, aby dostać to, czego oczekiwałam.
Najlepszym, co znalazłam była prawdziwość wszystkiego, co działo się w książce. Historia nastoletniego chłopaka,  który wkracza w bardziej dorosły świat, poznaje wszystko, o czym mówią starsi koledzy. Alkohol, używki, seks, akceptacja... Wszystko z czym musi poradzić sobie, każdy młody człowiek.
Podobał mi się sposób, w jaki zostali stworzeni bohaterowie, bez większych upiększeń, bez kłamstwa, sama prawda. Wiesz co? Miałam wrażenie, jakby autor opisał po prostu siebie, swoje wspomnienia, swoje przeżycia, swoje życie. I to polubiłam najbardziej.
Mało jest takich książek, które pokazują świat nastolatka taki jaki jest. W większości pojawiają się upiększenia, nienaturalność spraw, których zadaniem jest przyciągnięcie większej liczby czytelników. W tym przypadku jest zupełnie odwrotnie. Do  "Charlie'ego" przyciągnęła mnie prawdziwość i chęć poznania historii, która może spotkać również mnie, lada dzień.
Przyciągnął mnie również nietypowy sposób napisania tej książki. Forma listów to, coś z czym spotykam się po raz drugi. Pierwszy raz był z książką "Love, Rosie". Muszę przyznać, że spodobał mi się ten rodzaj pisania i z chęcią przeczytałabym więcej książek napisanych w ten sposób.
Cieszę się, że mam jeszcze okazję powrócić do tych wydarzeń, gdyż film wciąż przede mną, a mam zamiar nadrobić to w niedalekiej przyszłości ;)
To był naprawdę trafiony prezent na urodziny. Osoba, która mi podarowała tę książkę, naprawdę mnie zna i wie, jakie wartości cenię w życiu. ( Dziękuję Julka <3)
Mam nadzieję, że zaciekawiłam cię historią Charlie'go i dasz się skusić do jej przeczytania. Chyba, że już masz ją za sobą, a ja nic o tym nie wiem. Daj mi znać, bo jestem ciekawa Twojego zdania na temat tej książki.
Twoja Wiola

"Przyjaciele odchodzą, a życie nie zatrzymuje się w miejscu dla nikogo." ~ Charlie

KONKURS! Wygraj "Milion odsłon Tash"

KONKURS! Wygraj "Milion odsłon Tash"

Hej wszystkim! Przychodzę dziś do Was, aby zaprosić Was do wzięcia udziału w konkursie, który organizuje Wydawnictwo Owarte.
Konkurs skierowany jest do blogerów, vlogerów i każdego, kto przynajmniej czasami publikuje w sieci swoje filmy. Konkurs trwa do 15 sierpnia.


W Jury konkursu zasiadają.... Weronika Juszczak i Rob$on!
To oni wybiorą zwycięzców i udostępnią na swoich kanałach najlepsze filmy!


A gdyby tak nagle Twój kanał na YT zyskał milion subskrybentów, a każdy film dziesiątki tysięcy komentarzy. Gdyby w ciągu kilku tygodni przybyło ci setki nowych fanów? To niewątpliwie może zawrócić w głowie. Czy poradzisz sobie z tym? To właśnie spotkało Tash, prawdziwą fangirl – zupełnie zwyczajną, a jednak wyjątkową vlogerkę. Przeczytaj koniecznie Milion odsłon Tash i sprawdź czy odnalazła się w wirtualnej rzeczywistości. To już niedługo może spotkać Ciebie!

Chcesz poczuć, jak to jest zdobyć tysiące nowych fanów i pewnie kilku zjadliwych hejterów? Nakręć film o sobie, pokaż w nim swoje pasje, nagraj teledysk z ekipą, wyśpiewaj emocje, opowiedz o ulubionym aktorze, zespole, zrób poradnik DIY czy zupełnie nietypowy haul zakupowy. My Cię nie ograniczamy, ogranicza Cię tylko wyobraźnia!

Jak wziąć udział w konkursie? Swój film zamieść:

  1. Na swoim kanale na Youtubie i prześlij link do niego przez aplikację konkursową 

ALBO

2. Na swoim kanale na Musical.ly z hashtagiem #milionodslon

Jesteś dwa kliki od fejmu, więc do dzieła!    
 

Życzę Wam powodzenia! Trzymam za wszystkich bardzo mocno kciuki <3
Time to the truth - Reading is my Superpower

Time to the truth - Reading is my Superpower

Hej! Dziś bliżej poznamy Julkę z bloga Reading is my Superpower. Mam nadzieję, że każdy z Was już o niej słyszał, bo jeśli nie... To powinniście szybko to nadrobić ;)



1. Wyobraź sobie... Nie możesz czytać książek, książki nigdy nie pojawiły się w naszym świecie i prawdopodobnie nigdy się nie ukażą, co byś robiła przez cały dzień, całe życie?
 - Moją drugą największą miłością są seriale, więc myślę, że w świecie bez książek poświęciłabym się im bez reszty. Dzięki temu nie musiałabym również rezygnować z prowadzenia bloga.

2. Czy wyobrażasz sobie siebie piszącą książkę? Jeśli tak, jakiego typu tytuły byś tworzyła?

 - Zdradzę, że kilka lat temu pisałam swoje pseudo książki. Najczęściej były to jakieś romanse i chyba jedna przygodówka. Nawet opublikowałam kilka rozdziałów na różnych blogach, ale zbyt szybko się nudziłam i nigdy nie doszłam nawet do połowy. Wtedy odkryłam, że chyba lepiej wychodzi mi krytykowanie książek innych ludzi, niż pisanie własnych. Smutne, ale prawdziwe. Do tej pory czasem w mojej głowie rodzą pomysły na fabułę, ale nigdy nie udało mi się żadnego spisać. Nie wiem, jak autorom udaje się skupić całą uwagę na jednym pomyślę, bo mnie po kilku dniach rozprasza już milion innych.

3. Jeśli książki mogłyby skakać z mostu, jakim tytułom pomogłabyś podjąć decyzję?

- "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" - ta książka wywołuje u mnie gorsze uczucia, niż "Pięćdziesiąt twarzy Greya", a to chyba coś znaczy...

4. Jak w twoim wykonaniu wygląda produktywny dzień? Ile czasu potrzebujesz na stworzenie posta/filmu? Jak wygląda proces tworzenia?


- Wpędziłaś mnie tym pytaniem w niezłe wyrzuty sumienia. Chciałabym napisać, że teraz w pełni wykorzystuje nadmiar wolnego czasu na czytanie i blogowanie, ale prawda jest taka, że jest z tym gorzej, niż w roku szkolnym, a wtedy naprawdę nie miałam na nic czasu. Przez to nie mam stałego schematu na produktywny dzień. Czasem jestem z siebie bardzo dumna, gdy zrecenzuję trzy książki, a czasem sukcesem jest tylko zrobienia ładnego nagłówka. Wszystko zależy od mojego nastroju danego dnia, więc nie potrafię określić, ile potrzebuję czasu na stworzeniu posta. Czasem potrafię usiąść i napisać go w godzinkę, a czasem dopisuję coś przez cały tydzień.

5. Czy zakładając bloga/kanał brałaś pod uwagę możliwość rozpoczęcie współpracy z wydawnictwem/portalem?

 Chyba wtedy myślałam o tym częściej, niż teraz - po ponad dwóch latach prowadzenia bloga. Jasne, że nie założyłam go tylko dla darmowych książek, ale planowałam, że po roku, gdy będę pewna, że pisanie o książkach to coś dla mnie i nie porzucę tego pomysłu po kilku dniach, to napiszę do kilku wydawnictw z prośbą o współpracę, bo uważam, że jest to naprawdę świetna sprawa.

6. Jakie to uczucie być książkoholikiem?

 Przynależenie do tej grupy jest czymś niesamowitym. Nawet nie chcę sobie wyobrażać tego, jak wyglądałoby moje życie, gdybym kilka lat temu nie przeczytała "Igrzysk śmierci", które zaczęły całą tą przygodę. Może zabrzmi to nieco sztampowo, ale uwielbiam fakt, że otwierając książkę mogę stać się tym, kim tylko chcę i robić rzeczy, na które w realnym życiu nie miałabym odwagi.

7. Czy gdybyś miała możliwość podjęcia jeszcze raz decyzji, to założyłabyś ponownie bloga/kanał czy skupiła się na czymś innym?


- Miewałam momenty zwątpienia, ale nie żałuję tej decyzji i myślę, że podjęłabym ją ponownie.

8. Jeśli miałabyś możliwość wylądowania w jakieś książce, co to byłby za tytuł? Dlaczego?


- Długo się zastanawiałam nad tym pytaniem i chyba nie potrafię na nie odpowiedzieć. Moje ulubione książkowe światy są często bardzo niebezpieczne i pewnie nie pożyłabym w nich za długo.

9. Masz jakiś ulubiony cytat?

 - Trudno jest mi wybrać tylko jeden, ale pierwszy do głowy przyszedł mi fragment "Złego Romeo":

Czasami otaczamy się murem nie tylko po to, by nie dopuszczać do siebie innych, ale i po to, by się przekonać, komu zależy na nas na tyle, by zechciał go zburzyć.

10. Jednym słowem określ czym jest dla ciebie czytanie.

 - Możliwości.


** Jakie to uczucie, kiedy zauważyłaś kawałek swojej recenzji w książce "Zły Romeo"?

 - Przez bardzo długi czas jakoś to do mnie nie docierało. W sumie nawet teraz wydaję mi się to mało realne i co jakiś czas muszę otwierać "Złego Romeo", żeby sprawdzić, czy moja rekomendacja nadal tam jest.


#58 Milion odsłon Tash [PRZEDPREMIEROWO]

#58 Milion odsłon Tash [PRZEDPREMIEROWO]


"Milion odsłon Tash" ~ Kathryn Ormsbee

Natasha, w skrócie Tash, nastolatka, której największą miłością jest Lew Tołstoj, towarzyszący jej codziennie, oglądający poczynania bohaterki ze zdjęcia przywieszonego do ściany jej pokoju. Zafascynowana jego twórczością, a w szczególności "Anną Kareniną", wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką Jack zaczyna kręcić serial internetowy "Nieszczęśliwe rodziny", na podstawie wcześniej wspomnianego tytułu w wersji współczesnej.
Jedna wzmianka przez popularną w sieci osobę sprawia, że nagle 600 subkrybcji na kanale zmienia się  w 40000 obserwacji, a liczba wciąż rośnie. E-maile, komentarze, wspólne zdjęcia, sława czy to aby odpowiednie dla jeszcze tak młodych ludzi?
Do tego propozycja nawiązania bliższego kontaktu z ust jednego z najpopularniejszych vlogerów powoduje u dziewczyny "motylki w brzuchu", a myśl o spotkaniu w realu napawa strachem...
Tash wraz z rosnącą popularnością poznaje samą siebie. Inną niż wszyscy dziewczynę...
Jestem hejterem! BOOK TAG

Jestem hejterem! BOOK TAG

Za nominację do tego tagu serdecznie dziękuję Julce z bloga Reading is my Superpower <3 

Muszę przyznać, że nigdy wcześniej nie słyszałam o tym tagu, dlatego z jeszcze większą przyjemnością na niego odpowiadam ;)


 Co ja czytam - książka z błędami logicznymi.

Nie wiem czy jest tu cokolwiek do dodawania. "Ulubione momenty" to idealny wybór do tej kategorii.
Czytając te książkę, czasem zastawiałam się czy autorka wie co robi, bo były takie momenty, które nie zgadzały się z tym, co było napisane w poprzednim rozdziale. No bo czyja komórka po wyłączeniu może zadzwonić? Chyba takich urządzeń jeszcze nie wynaleźli. 


Time to the truth - P42

Time to the truth - P42

Hej! Witam Was w kolejnym poście z tej serii. Jestem niesamowicie szczęśliwa, że tyle osób zainteresowało się wzięciem udziału w moim wymyślę. Jeszcze raz dziękuję wszystkim z całego serduszka <3.
Dziś mam dla Was trochę informacji o Pawle z kanału P42. Jestem pewna, że każdy z Was słyszał o Nim nie jedno - a wiele - dobrych słów ;)


1. Wyobraź sobie... Nie możesz czytać książek, książki nigdy nie pojawiły się w naszym świecie i prawdopodobnie nigdy się nie ukażą, co byś robił przez cały dzień, całe życie? 


Żyję! Wiem, trudno to sobie wyobrazić, ale jak już wspomniałem w kilku wywiadach - za jedną ze swoich podstawowych potrzeb uznaję obcowanie z kulturą. Nie muszą być to jednak książki. Gdyby nie splot pewnych wydarzeń najprawdopodobniej w późnym dzieciństwie może nie byłbym teraz recenzentem książkowym, a filmowym. Chęć poznawania fikcyjnych historii czy nowych uniwersów w świecie bez książek mogłaby być zaspokojona :)


#57 Miasto popiołów

#57 Miasto popiołów


"Miasto Popiołów" ~ Cassandra Clare

Jest to drugi tom z serii Darów Anioła, więc jeśli nie czytaliście jeszcze początku tej serii to lepiej zapoznajcie się z recenzją "Miasta Kości".

Clary chciałaby, by jej życie powróciło do normy. Do czasów, kiedy nie wiedziała o istnieniu Świata Cieni. Ale czy to możliwe, kiedy w twoich żyłach płynie krew Nocnego Łowcy, którego zadaniem jest obrona Przyziemnych przed demonami?
Sprawy z Jace'm coraz bardziej się komplikują, kiedy prawda wychodzi na jaw, a gdyby tego było jeszcze mało Simon wyznaje coś, czego Clary nigdy nie myślała usłyszeć.
Matka wciąż jest w śpiączce i nikt w szpitalu nie potrafi jej pomóc, jedyne co zostało to czekać, ale jak można pozostać bezczynnym, kiedy pojawia się Valentine, który chce stworzyć ogromną armię, której celem będzie przelanie krwi wielu niewinnych ludzi jak i Podziemnych.
Nic już nie jest takie samo... Clary zaczyna nowe życie, ale czy odpowiada jej to, co w nim znajduje? 

Moondrive BOOK TAG

Moondrive BOOK TAG

Za nominację do wykonania tego tagu dziękuję jego autorce czyli Julii z bloga "Z nosem w książkach" 


"Fangirl"
Bohaterka "Fangirl", jak nietrudno się domyślić, jest zakochana w książkach. Jej numerem jeden jest seria powieści o Simonie Snow - nastoletnim czarodzieju. Jest jej wielką fanką. Tworzy nawet własne fanfiction. A ty? Utożsamiasz się z jakimś książkowym fandomem?

Po głębszym zastanowieniu muszę przyznać, że raczej nie należę do żadnego z książkowych fandomów. Mimo, że wiele książek kocham z całego serca, to nie znajduję się w ani jednym fandomie, przede wszystkim ze względu na czas, które w ostatnim okresie bardzo mi brakuje. 

Time to the truth - Niebieska Papużka

Time to the truth - Niebieska Papużka

Hej! Dzisiaj poznamy trochę lepiej Kasię, jeśli jeszcze jej nie znacie to zapraszam Was na jej bloga ;) Pewnie się Wam spodoba ;) Niebieska Papużka



1. Wyobraź sobie... Nie możesz czytać książek, książki nigdy nie pojawiły się w naszym świecie i prawdopodobnie nigdy się nie ukażą, co byś robiła przez cały dzień, całe życie?
  
Ależ trudne zadanie! Nie mam pojęcia, jak wyglądałoby moje życie bez książek, ani co wtedy robiłabym całymi dniami. Prawdopodobnie jednak albo byłabym na tropie poszukiwania książek, albo bym takowe wynalazła. Bo powiedzmy sobie szczerze: życie bez literatury, to życie bez szczęścia. A szczęście jest niezbędne przecież.

Time to the truth - Jeszcze jeden rozdział

Time to the truth - Jeszcze jeden rozdział

Hej! Dziś zapraszam was na chwilę prawdy z Angie z kanały Jeszcze jeden rozdział, będzie się działo ;)


1. Wyobraź sobie... Nie możesz czytać książek, książki nigdy nie pojawiły się w naszym świecie i prawdopodobnie nigdy się nie ukażą, co byś robiła przez cały dzień, całe życie?


Pewnie więcej czasu poświęcałabym na pisanie opowiadań. Robiłam to, zanim w ogóle odkryłam, że książki mogą być fajne. Co prawda, nie mogłabym wtedy nic wydać, ale jest przecież Internet. Pewnie publikowałabym swoje amatorskie dzieła na wattpadzie czy blogspotcie. Może rasa czytelników jakoś by się zachowała?

#56 Miasto kości

#56 Miasto kości


"Miasto Kości" ~ Cassandra Clare

Clary, nastoletnia dziewczyna, żyjąca przeciętnym życiem. Zdolna malarka, która odziedziczyła swój talent po matce. Żyjąca w przekonaniu o niewinności świata i ludzi.
Podczas pewnego dnia wszystko się zmienia. Dziewczyna widzi coś, czego nie powinna widzieć. Okazuje się, że nie jest tym za kogo się uważała. Już sama nie wie kim jest. Zaczyna żyć w świecie, o którym istnieniu wiedziała jedynie z gier, w które grał jej przyjaciel Simon, w którego istnienie nigdy nie wierzyła. Aż do tego dnia...
Zaczyna zupełnie nowe życie, przy boku ludzi, których ledwo, co poznała, bez matki, ojca. Bez nikogo, z kim mogłaby porozmawiać o tym co się dzieje. Jest jedynie Jace, który z pozoru arogancki a zarazem opiekuńczy, czuje silną więź z Clary, nie będąc w stanie zostawić ją samej. 

Tea Book Tag

Tea Book Tag

Za nominację dziękuję Angie z kanału Jeszcze jeden rozdział.
Trochę zajęło mi znalezienie czasu, aby odpowiedzieć na ten tag, ale w końcu jestem. Więc zapraszam do czytania ;)


Czarna herbata, czyli mój ulubiony klasyk.

Ja nie przeczytałam dużo klasyków, czy żałuję? Nie wiem, jakoś żaden z dotychczas przeze mnie przeczytanych nie zapadł mi wyjątkowo w pamięci, dlatego muszę powiedzieć, iż nie mam ulubionego klasyka, gdyż za nimi po prostu nie przepadam. Na półce mam "Rozważną i romantyczną", planuję ją kiedyś przeczytać, ale nie wiem kiedy to "kiedyś" nadejdzie. 

Zielona herbata, czyli książka tak nudna, że przy jej czytaniu zasnęłam.

Raczej nie zasypiam przy książkach, ale muszę przyznać, że kilka razy mi się to zdarzyło. Było to raczej spowodowane moim zmęczeniem niż niechęcią wobec jakiegoś tytułu, dlatego nie wiem, czy powinnam wymieniać tu jakieś książki. Chociaż muszę przyznać, iż aktualnie czytam "Miasto Kości" i męczę ten tytuł od dobrych kilku dni i czasem mam taki kryzys, że zasnęłabym przy nie, ale jeszcze do tego nie doszło.

Czerwona herbata pu-ehr, czyli książka, w której bohaterowie ciągle się przemieszczają.

Pierwsze co przyszło mi na myśl, gdy przeczytałam tę kategorię to "Czerwień rubinu" i w sumie nawet gdybym zastanawiała się odrobinę dłużej nad tym, sądzę, że i tak wybrałabym tę pozycję. Bohaterowie przemieszczają się w czasie, odkrywając przeszłość, poznając się przy tym. Jeśli ktoś nie czytał to serdecznie zapraszam na recenzję. Książka jest po prostu niesamowita. 

Herbata oolong, czyli książka, której poświęca się zbyt mało uwagi.

Uważam, że książką, której poświęca się zbyt mało uwagi jest "Love, Rosie". Jest to prawdziwa opowieść o historii dwójki przyjaciół, którzy mieli wspólne plany, ale jedna mała decyzja zaważyła na ich przyszłości, zmieniając plany. Zakochałam się w tej historii, gdyż przepełnia ją realistyczność i wizja, iż w prawdziwym świecie mogłaby się ona wydarzyć.
Zdecydowanie więcej uwagi poświęca się ekranizacji tego tytułu, a dla mnie film bez książki jest jak książka bez okładki.

Biała herbata, czyli książka niezasłużenie popularna.

Dla mnie niezasłużenie popularna jest książka, a raczej seria "After". Nie rozumiem tego fenomenu nad tym niegdyś opowiadaniem. Jest to po prostu w porządku, nic więcej. Naprawdę nie rozumiem zachwytu tą lekturą tylu ludzi, skoro ta książka praktycznie nic w sobie nie ma, prócz scen erotycznych. Ale to tylko moje zdanie, każdy ma prawo do swojego.
Może właśnie przez obecność takiej ilości seksualności moja opinia o tej serii jest taka a nie inna. Przeczytałam jedynie dwie części, dalej nie byłam w stanie, gdyż poczułam się zgorszona tym, co czytam. 

Herbata yerba mate, czyli książka, przy której trzeba przebrnąć przez pierwsze rozdziały, aby akcja się rozwinęła.

W tym przypadku zdecydowałam się na "Tysiąc odłamków ciebie". Muszę przyznać, iż nie oczekiwałam od tej książki zbyt wiele i niewiele z początku dostałam, ale z każdym rozdziałem coraz lepiej mi się ją czytało, a akacja rozwijała się coraz bardziej. Ostatecznie polubiłam tę historię i bardzo się cieszę, że zdecydowałam się ją przeczytać. 

Herbata ziołowa, czyli książka, którą czytano mi na dobranoc, gdy byłam mała.

 Nie przypominam sobie, aby ktoś czytał mi książki na dobranoc, jeśli już to raczej mama mi coś opowiadała. Chyba, że liczy się opowieść o "Piotrusiu Panie" czy o "Trzech świnkach".

Herbata owocowa, czyli moja ulubiona lekka książka. 

 Można powiedzieć, że jest to "Oskar i pani Róża". Mimo dość trudnej tematyki uwielbiam tę historię i często do niej wracam przez wzgląd na życiowe cytaty i taką prawdziwość tej sytuacji. Muszę przyznać, że w ostatnim czasie przeczytałam wiele lekkich książek np.: "Silver..." czy też "Flirt roku" lub "Para idealna" lecz żadna z nich nie zapadła mi w pamięci tak jak "Oskar..." .

Iced tea, czyli książka, która zmroziła mi krew w żyłach.

Nie jestem fanką kryminałów, dlatego rzadko co mrozi mi krew w żyłach, jeśli jednak mogę troszkę zmienić tę kategorię to przypisałabym do niej "Hopeless", które spowodowało, że moja krew przestała na chwilę krążyć, gdyż była to jednak historia mrożąca krew w żyłach. Jeśli jeszcze jej nie znacie, naprawdę powinniście to nadrobić.

Rozlana herbata, czyli kogo taguję!



http://swiatrico.blogspot.com/ 

 Zapraszam Was również do wzięcia udziału w nietypowym a zarazem interesującym konkursie ;) KONKURS


         
Copyright © 2014 Time of book , Blogger