#42 Tajemny ogień


"Tajemny ogień" ~ C. J. Daugherty

Dwójka nieznajomych, mieszkających setki kilometrów od siebie. Ona jest z Anglii, a on z Francji. Czy to, że się poznali jest przypadkowe? Taylor, z pozoru zwykła dziewczyna z mocno kręconymi włosami, które nawet pod siłą prostownicy nie chcą zmienić swojego kształtu. Grzeczna uczennica, starająca się o jak najlepszą opinie jak i oceny. Jej jedynym marzeniem jest dostanie się na dobrą uczelnie.
Sacha, typowy niegrzeczny chłopak, który nie patrzy na konsekwencje tego co robi. Jednak, kiedyś był inny. Jedna wiadomość wystarczyła by zmienić jego życie o 180 stopni. Dowiedział się, że jest przeklęty. Trzynasty, ostatni potomek zabójcy alchemiczki, który ma zapłacić za jej śmierć. Za osiem tygodni, w swoje osiemnaste urodziny ma pożegnać się z życiem.
Mimo setek kilometrów, odmiennych charakterów potrafią znaleźć wspólny język. Ciekawe czy wszystko pozostanie tak samo, kiedy Taylor dowie się, że drzemie w niej ogromna moc, dzięki której może uratować Sache. Tylko czy nie będzie już za późno?


Tak naprawdę nigdy nie sądziłam, że przeczytam tą serię, bo mimo tego, iż uwielbiam "Wybranych" to jednak jest wiele innych książek, które bardziej przykuwały moją uwagę. Jednak dzięki uprzejmości Wydawnictwa dostałam możliwość zapoznania się z tą historią, za co serdecznie dziękuję. Była ona warta mojego czasu, bo jest tak samo - lub nawet lepsza - niż inne tytuły tej autorki.
Muszę przyznać, że  po przeczytaniu pierwszej części z tego cyklu jestem bardziej zainteresowana i wciągnięta niż przy "Wybranych". Mam jedynie nadzieję, że tom drugi - którego recenzja również niedługo pojawi się na blogu, oby jeszcze w tym roku - nie będzie bardzo odstawał od poziomu tej książki. Sądzę, że może być to spowodowane dość interesującym tematem historii. Osobiście nie spotkałam się z czymś takim i nie ma tu typowych motywów, które po pewnym czasie mogłyby zacząć denerwować czytelnika. Więc mogę szczerze powiedzieć, że "Tajemny ogień" jest tak samo dobry jak i poprzednia seria tej autorki.
Mimo, że występuje tu dość schematyczny zarys postaci to różnią się one czymś, co pozwala na ich wyjście z worka "typowych bohaterów". Bardzo podobał mi się fakt, iż książka pisana jest z dwóch perspektyw. Znaczy niezupełnie, gdyż jest ona pisana w trzeciej formie, ale rozdziały są w pewien sposób podzielone. Raz narrator mówi więcej o uczuciach Taylor innym razem skupia się na  chłopaku. Mimo, że nie jestem fanką takiej formy pisania to nie przeszkadzała mi ona w tej książce. Uważam, że pierwszosobówka, mogłaby troszkę zepsuć tę fabuły. Kolejnym plusem jest to, że akcja toczy się z rozdziału na rozdział i nie jest powtarzana z punkt widzenia obu osób - co po pewnym czasie mogłoby stać się męczące.
Podoba mi się również to, iż autorka pokazała coś, co w świecie rzeczywistym uchodzi za coś niemożliwego do utrzymania, a chodzi mi tu o znajomość przez internet. Główni bohaterowie poznają się dzięki swoim nauczycielom, gdyż Taylor ma pomagać Sache w pracy nad językiem angielskim, co jest tylko przykrywką do ich prawdziwego spotkania. Z początku bohaterowie czatują na stronach internetowych i właśnie w taki sposób poznają się. Wszystko może wyjść i nie straci się kontaktu z osobą z którą dzielą nas setki kilometrów jeśli się chce utrzymywać z kimś więź.
Oczywiście dochodzi do prawdziwego spotkania, na które bohaterowie czekali z niecierpliwością. Książka pokazuje rzeczywiste uczucia ludzi, którzy spotykają się ze sobą po raz pierwszy. Jest to niepewność, stres, ale przede wszystkim obawa, że ktoś nie będzie taki sam jak w sieci. Obawa przed tym, iż wykreowaliśmy sobie w głowie kogoś zupełnie innego niż jest on w rzeczywistości.
Z początku wydaje się to być świetna opowieść obyczajowa, ale wcale tak nie jest. Książka zawiera elementy fantastyczne, które również bardzo mnie zainteresowały. Już od samego początku wiemy, że Sacha jest przeklęty. Jeden z jego przodków zabił alchemiczke i dlatego została rzucona na nich klątwa trzynastu. A Sacha jest właśnie ostatnim, który ma tę klątwę wykonać. Musi umrzeć w swoje osiemnaste urodziny. Natomiast Taylor ma moc, która ją przeraża, bo nie może jej kontrolować, a do tego jest w niebezpieczeństwie. Więc jak ma się bronić przed złą mocą jeśli nie potrafi panować nas swoimi zdolnościami? Szybko jednak okazuje się, że skrywa w sobie tajemny ogień, który jest w naprawdę mocną bronią.
Książka zawiera również wątek miłosny, który powoli rozwija się między głównymi bohaterami. Z początku jest to jedynie zainteresowanie osobą, później wypieranie z siebie zauroczenia, ale po pewnym czasie do wszystkich dociera to, że wpadli jak śliwki w kompot. Ogromnym plusem jest to, że bohaterowie nie zakochują się w sobie podczas pierwszej okazji przy której się widzą. Ich uczucie rozwija się z każdym rozdziałem, co pozwala na odbieranie tego w bardzo rzeczywisty sposób. Niestety w większości książek jest odwrotnie. Wątek miłosny między głównymi bohaterami jest już przedstawiony w pierwszych chwilach lektury. Bardzo się cieszę, że "Tajemny ogień" nie należy do tej kategorii.
Pomysł na historię - jak dla mnie - jest bardzo dobry. Nie jest oklepany i powielany, a to chyba najważniejsze. Jestem szczęśliwa, że mogłam przeczytać tę książkę i już nie mogę się doczekać kolejnej części.
Co do zakończenia to jestem mega z niego zadowolona. Byłam mile zaskoczona faktem, że nie mogłam się oderwać od czytania "Tajemnego ognia", kiedy przebrnęłam przez połowę historii. Skończyłam ją tego samego dnia, więc wyobraźcie sobie jak bardzo wciągająca jest końcowa akcja.
Jeśli mam powiedzieć coś o okładce, to uważam, że jest ona ładna. Dość interesujący jest symbol powstający z połączenia trójkąta z kółkiem, który oczywiście jak zawsze ma związek z fabułą, co mnie bardzo zaskoczyło, bo akurat nie sądziłam, że tak ona się potoczy. Dałabym jej 4/5 :)
Serdecznie polecam Wam ten tytuł, tak samo jak i poprzednie pisane przez tę autorkę. Jeśli czytaliście coś, co wyszło spod ręki tej kobiety to dajcie znak w komentarzu :)




Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Otwarte:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętajcie, że każdy komentarz i obserwacja to motywacja do tworzenia nowych recenzji. :)

Copyright © 2014 Time of book , Blogger