Styczniaki!

Hejka! Dziś startuję z nową serią, która będzie polegać na podsumowaniu poprzedniego miesiąca. Będę starała się dodawać te posty pierwszego albo drugiego dnia każdego kolejnego miesiąca.
Co będzie zawierał każdy post?:

  • Co udało mi się przeczytać w danym miesiącu.
  • Najlepsza książka miesiąca.
  • Najgorsza książka miesiąca.
  • Jakie książki zamierzam przeczytać w aktualnym miesiącu.
  • Co udało mi się kupić/dostać w danym miesiącu (oczywiście chodzi o książki).
  • Piosenki, które towarzyszyły mi ciągle i ciągle.
  • Może trochę zdjęć.

Zapraszam na podsumowanie stycznia 2016!


W tym miesiącu nie udało mi się przeczytać wielu książek, bo zaledwie trzy: Podaruj mi miłość, Makbet i Igrzyska śmierci. Pewnie było to spowodowane moim złem stanem psychicznym dotyczącym wszystkiego co działo się wokół mnie, ale pod koniec tygodnia zachorowałam i to chyba, właśnie to otworzyło mi oczy na to co się ze mną dzieję, a więc? dziękuję, za to, że byłam chora w tym miesiącu :D ;) I tutaj pewnie od przyszłego miesiąca zaczną pojawiać się zdjęcia, w tym miesiącu nie mam ich dużo, bo hmm mój aparat w telefonie odmówił mi już dawno posłuszeństwa, więc stwierdziłam, że czas go wreszcie wymienić ;) 


Najlepszą przeczytaną przeze mnie książką w styczniu były Igrzyska śmierci, nie dziwmy się :P, a najgorszą oczywiście Makbet i to nie dlatego, że była ona moją lekturą szkolną, nie nie nie.

Co zamierzam przeczytać w tym miesiącu, czyli lutym? Mam nadzieję, że uda mi się nadrobić dość spore zaległości w lekturze. Chciałabym, ze względu na to, że właśnie rozpoczęły się u mnie ferie, przeczytać 5 książek. Wiem, że to nie jest jakiś super wynik, ale mam nadzieję, że uda mi się przeczytać więcej niż zakładam. Jednakże znając mnie i to, że pewnie nie będę siedziała ciągle w domu chcę przeczytać przynajmniej te 5 książek, ale błagam o więcej.



Zamierzam przeczytać:

  • W pierścieniu ognia - Collins
  •  Kosogłos - Collins
  • Wybrana o zmroku - Hunter
  • I wciąż ją kocham - Sparks
  • Ostatnia piosenka - Sparks






Ten miesiąc był jak na mnie bardzo muzycznym miesiącem, miałam tzw. "fazę" na sporą ilość piosenek, ale nie jestem w stanie wstawić tu wszystkich, bo ten post nie byłby wgl książkowy przy takiej ilości muzyki, a więc zdecydowałam się na tylko kilka z nich.


Justin Bieber - Sorry

Justin Bieber - What Do You Mean?

Nathan Sykes - Over and over again

Charlie Puth - One Call Away

Rachel Platten - Fight Song

Wilkinson - Afterglow

Adele - Hello
Z tą piosenką jest dość inaczej, bo mogę słuchać właśnie tej przeróbki, ale oryginału nigdy w życiu. Nie cierpię go na tyle, że gdy tylko słyszę tą piosenkę w radiu to od razu zmieniam stację lub jeśli to możliwe wychodzę z pokoju, w którym brzmią dźwięki tej melodii.

Do zobaczenia niebawem! ;) Życzę udanego lutego misiaczki! 

1 komentarz:

  1. Nie ma co się przejmować liczbą przeczytanych książek. Ja czytam z przyjemności, a nie z chęci dorównania innym osiągnięcia wyniku 25 przeczytanych książek.. :) U mnie w tym miesiącu było podobnie. Życzę Ci zrealizowania planu na ferie :)

    OdpowiedzUsuń

Pamiętajcie, że każdy komentarz i obserwacja to motywacja do tworzenia nowych recenzji. :)

Copyright © 2014 Time of book , Blogger