#22 Ugly love


"Ugly Love" ~ Colleen Hoover

Tate, młoda dziewczyna, która kształci się w zawodzie pielęgniarki przeprowadza się do swojego brata, który jest pilotem, w celu rozpoczęcia nowej pracy w szpitalu.
Bohaterka jednak obawia się życia ze swoim starszym rodzeństwem, bo nie zawsze się ze sobą dogadywali, zwłaszcza jeśli chodziło o relacje chłopaków z młodszą siostrą właściciela pokoju. Kiedy Tate dociera do miejsca zamieszkania Corbina, jego akurat nie ma w domu i dziewczyna musi radzić sobie sama z odnalezieniem się w obecnej sytuacji. Gdyby tego było jeszcze mało to śpiący
pod drzwiami mieszkania pijany mężczyzna, który uniemożliwia wejście do środka, nie poprawia samopoczucia i tak już zestresowanej nieznanym miejscem pielęgniarki. Telefon do brata, który prosi ją o to, aby zaopiekowała się nietrzeźwym człowiekiem wydaje się jej absurdalna, no bo jak wpuścić do domu osobę, której się nie zna, która jest pod wpływem alkoholu, a co jeśli jest ona mordercą albo gwałcicielem? Tate niestety nie ma wyjścia, bo przecież musi wejść do pokoju. I oto w ten nietypowy dość sposób zaczyna się znajomość bohaterki z Milesem, przystojnym pilotem, jednym z najlepszych przyjaciół Corbina.
Rozwijająca się znajomość sąsiadów zmierza w nieodpowiednim kierunku, bo czy "seks tylko dla przyjemności" jest tym czego główna bohaterka chce od przystojnego mężczyzny? I co mają znaczyć słowa, które są jedynymi zasadami Milesa względem Tate, "Nie pytaj mnie o przeszłość [...] i nie licz na przyszłość"?

#Moim zdaniem

 Z początku obawiałam się tej książki, bo od pierwszych momentów wyglądała mi jak "Pięćdziesiąt twarzy Greya", ale nie mogłam w to uwierzyć, nie chciałam. Przecież Colleen Hoover, moja ulubiona autorka, która napisała moją ulubioną książkę "Hopeless" nie mogłaby napisać takiej historii, która opierałaby się jedynie na stosunkach erotycznych. I ona wcale taka nie była, chociaż może się wydawać, że jest inaczej. Ale od razu mówię to nie jest książka dla kogoś w wieku 13 lat, jest ona przeznaczona dla osób w wieku przynajmniej 15+.
Zamówiłam tę książkę od razu, gdy o niej usłyszałam. Nie czytałam nawet o czym ona jest, po prostu weszłam na stronę empiku i nacisnęłam te kilka przycisków, a później zostało tylko czekać. I czekać, aż do dnia premiery. Udało mi się odebrać ją w dzień premiery i już kilka dni później zacząć żyć tą historią. 
Książka jest tak wciągająca, że nie mogłam jej czytać tylko godzinę, jeśli się zaczyna to trzeba ją już skończyć. Dzisiaj przeczytałam ponad 200 stron, bo nie mogłam się oderwać. Po prostu kartki same przekręcały się na drugą stronę i liczby się zwiększały, a litery układały się w słowa, które układały się w zdania, które powstawały w mojej głowie. 
"Ugly love" jest książką, która wiele mnie nauczyła, zresztą jak wiele innych pozycji, znajdujących się na koncie Colleen Hoover, ta autorka ma po prostu talent do pisania i oby nigdy tego nie zmarnowała, bo osobiście jestem totalnie zakochana w jej sposobie tworzenia historii.
Książka zawiera mnóstwo wartościowych cytatów, które naprawdę dały mi do myślenia i pokazały, że wcale nie musi być tak jak teraz, że jeśli czegoś chcę to muszę wierzyć w to, że uda mi się to zdobyć. 
" Jeśli chłopiec cię nie docenia, to nie jest wart twojego czasu", to zdanie uświadomiło mi bardzo wiele, na przykład, że nie mogę chcieć tylko ja, bo aby coś kiedyś było ze znajomości dwójki ludzi to obie strony powinny wykazywać swoje zainteresowanie, a jeśli nie to po co w to brnąć? Po co robić sobie fałszywą nadzieję jeśli nic z tego nigdy nie będzie? 
"Ugly love" pokazała mi, że miłość nie zawsze jest piękna, że nie zawsze daje szczęście i chociaż znam to z własnych doświadczeń to nie sądziłam, ze może ona tak zniszczyć człowieka, nie sądziłam, że może doprowadzić osobę, która kocha do takiego stanu, nie sądziłam, że miłość może aż tak niszczyć. 
 Od teraz wiem, że miłość może jednocześnie uratować albo zrujnować życie człowieka. A może i jedno i drugie? Kto wie jaki los nas czeka? Jedyne co nam pozostaje to żyć z dnia na dzień z nadzieją, że to co jest dla nas zaplanowane nie pozwoli nam się poddać. 
Cała ta historia przedstawiona w tej książce sprawiła, że zostałam wyzuta z emocji. Czasami czułam się jakbym była gumą do żucia i gdy straciłam już smak po prostu wylądowałam już w koszu, a nawet nie w nim, a obok niego. Colleen Hoover pokazała inne oblicze miłości, o którym w życiu codziennym się po prostu nie mówi, bo nie jest to coś czym można by się pochwalić. Bo czasami kocha się za bardzo, a po utracie nie zostaje już nic, tylko ból.
Zapraszam do przeczytania "Ugly love", bo naprawdę warto. Autorka po raz kolejny poruszyła nie banalny temat i pokazała jak z nim żyć. Albo ma naprawdę niesamowitą wyobraźnie albo po prostu wiele przeszła.

Jeśli czytaliście jakieś książki Colleen Hoover to napiszcie w komentarzach jak się wam podobały i czy zamierzacie sięgnąć po jeszcze jakieś.
A ja teraz się z wami żegnam, do zobaczenia w kolejnym poście ;) 

10 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam jak na razie pozytywne opinie o tej książce i przekonały mnie one do przeczytania tej książki:D Twoja recenzja również. Choć przyznam, że na początku ta książka mnie sobą nie zachęcała. Mam pewne wyobrażenie miłości, a tu jest inne.
    Czytałam tej autorki tylko "Hopeless", chociaż mam w planach jeszcze inne jej książki. "Hopeless" mi się podobało, było "mocną" książką, że tak powiem, autorka poruszyła ciężki temat. A Sky była ciekawą bohaterką.
    Super recenzja :)
    Pozdrawiam Tris *.* z http://hopebravestory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Hoover mnie jakoś nie zachęca swoim kontentem, ale to może dlatego, że nie lubię współczesnych powieści obyczajowych:( Nie wiem.
    Przewodnik Czytelniczy

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam książkę i jest genialna. Chyba najbardziej mi się podobała ze wszystkich książek Hoover. Ta historia jest naprawdę świetna,a koniec był taki, słodki. Oby więcej takich książek. :D
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszędzie jest głośno o tej książce, więc będę musiała się kiedyś z nią zapoznać. Tej autorki czytałam właśnie tylko Hopeless. :D
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze żadnej z książek Colleen Hoover (zaraz zostanę zlinczowana :D ), ale po takiej recenzji muszę natychmiast nadrobić zaległości. Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam dotąd "Hopeless" i niestety nie byłam zachwycona, ale postanowiłam zrobić drugie podejście i tak odebrałam dzisiaj przesyłkę, w której było "Ugly love" i "Maybe someday", więc będę niedługo sama sprawdzała co kryją w środku :D <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja Hoover uwielbiam. Czytałam już Hopeless czy Maybe Someday, a także inne tytuły więc gdy tylko usłyszałam o tej pozycji od razu zechciałam ją przeczytać. Na razie niestety nie udało mi się jej zdobyć, ale nie spotkałam się jeszcze z negatywną opinią tej książki. M u s z e po nią sięgnąć koniecznie!
    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam jeszcze żadnej książki pani Collen Hoover ale napewno kiedys przeczytam jak spotkam. Na razie czekam na Maybe Someday. Pozdrawiam i zapraszam http://wswiecieksiazeek.blogspot.com/2016/05/zapowiedzi-majowe_6.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja wczoraj skończyłam ją czytać i.. tak książka rozrywa serce!
    Pozdrawiam cieplutko:*
    ksiazkowezamieszanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Pamiętajcie, że każdy komentarz i obserwacja to motywacja do tworzenia nowych recenzji. :)

Copyright © 2014 Time of book , Blogger