#83 Wróć za mną


"Wróć za mną" ~ A. Meredith Walters

Jest to druga część z cyklu Twisted Love, więc jeśli nie zapoznaliście się z częścią pierwszą lepiej najpierw zajrzeć tutaj ----> "Twoim śladem"

Najgorsze uczucie w życiu? Widzieć jak ukochana osoba spada na samo dno i nie móc zrobić z tym nic, kompletnie nic. Patrzeć jak osoba, która była jeszcze niedawno częścią Twojego życia nagle ląduje w zupełnie innym miejscu niż była przed chwilą. Obserwowanie wyniszczenia ciała jak i psychiki osoby uzależnionej, która z każdym dniem pogłębia swój, już nieciekawy, stan.
Uzależnienie ma to do siebie, że nigdy się nie zatrzyma jeśli sami nie będziemy tego chcieli, Maxx nie chciał... I musiał zapłacić za to olbrzymią karę, której skutki przez długi czas nie dadzą o sobie zapomnieć. Stracił coś, na czym najbardziej mu zależało - Aubrey...
Chciał z tym skończyć, aby móc się do niej zbliżyć. Poszedł na odwyk dla niej, właśnie oto w ten sposób chciał zasłużyć na jej miłość.
Dziewczyna postawiła wszystko na jedną kartę, ryzykując więcej niżby ktokolwiek mógł się spodziewać. Posłuchała się głosu serca, ale tym razem to rozum miał rację...
Podjęła najważniejszą decyzję w swoim życiu - walczyć o siebie samą, nie patrząc na miłość, która była dla niej wszystkim.
Kiedy jednak zacznie wcielać swój plan w życie, Maxx ponownie wkroczy w jej codzienność, nie pytając o zgodę. Będzie próbował udowodnić Aubrey, że jest inaczej, że zmienił się, że naprawdę może mu zaufać, ale oboje wciąż mają tajemnice, które mogą zniszczyć ich jeszcze bardziej...

Poruszany przez autorkę temat uzależnienia od narkotyków przewija się przez całą serią, co jest jej ogromną zaletą, gdyż przez to nie jest banalna. Dość trudna sytuacja opisywana w skutek zażywania zakazanych substancji ponosi za sobą ogromne straty nie tylko materialne, ale również i psychiczne, które zmieniają wszystko... O czym doskonale może przekonać się główny bohater.
"Wróć za mną" przedstawia historię młodych ludzi, którzy poprzez swoje negatywne nawyki niszczą relacje, która była dla nich najważniejszą rzeczą w życiu. Książka pokazuje nam co możemy stracić, gdy w odpowiednim czasie nie powiemy sobie "nie".
Po zakończeniu pierwszej części byłam bardzo ciekawa jak bohaterowie uporają się ze swoimi tajemnicami i problemami wynikającymi z uzależnienia Maxxa. Nie mogłam doczekać się, kiedy znowu uda mi się znaleźć odrobinę czasu na przeczytanie chociażby jednego zdania drugiej części. Zdawałam sobie jednak sprawę z tego, iż gdy już zacznę czytać - ponownie nie będę w stanie szybko odłożyć tego tytułu, gdyż fabuła wciąga!
Budowanie napięcia związanego z potoczeniem się wspólnej historii bohaterów nie jest schematyczne, gdyż autorka powoli przedstawia nam całą opowieść, nie zdradzając zbyt wcześnie żadnych szczegółów, które mogłyby odebrać nam radość z czytania.
Wytrwałość głównych bohaterów w walce o miłość i szczęście jest pełna podziwu. W prawdziwym życiu chyba nie spotkałam takich ludzi, którym, aż tak zależałoby na drugiej osobie. Historia pełna emocji, uczuć, brak schematyzmu wszystko to charakteryzuje tę książkę.
Nie chcę zdradzać zbyt wiele, gdyż nie chcę zaspojlerować Wam fabuły. Każdy powinien sam zajrzeć do tej historii i poznać jej bieg, szczególnie jeśli czytaliście pierwszy tom.
Jeżeli chodzi o Aubrey, to muszę przyznać, że jej kreacja bardzo mnie zaskoczyła. Myślałam, że dziewczyna od razu wybaczy Maxxowi i rzuci mu się w ramiona, oddając ponownie swoje serce. Możemy zaobserwować w niej ogromną zmianę, jaką przeszła od początku znajomości z Maxxem do teraz. To jak wzrosła jej samoocena i wiara w siebie jest niewiarygodne.
„Wróć za mną” to słodko – gorzka opowieść o miłości, przyjaźni, o zaufaniu, o dawaniu drugiej szansy, a przede wszystkim o ciężkiej walce z nałogiem.

"Musisz doświadczyć trudności, żeby uzmysłowić sobie, gdzie powinnaś się znaleźć. Jestem przekonana, że to, jak reagujemy w najbardziej przygnębiających chwilach naszego życia, świadczy o tym, jakim człowiekiem tak naprawdę jesteśmy." ~ Wróć za mną

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Portalowi Papierowe motyle:



#82 Twoim śladem


"Twoim śladem" ~ A. Meredith Walters

Jest to pierwsza część z cyklu Twisted Love.

"Gdy miłość staje się narkotykiem, wyzwaniem i przekleństwem. "
Aubrey jest studentką psychologii i chcąc rozwijać swoje umiejętności jak i wiedzę, która przyda jej się w przyszłości bierze udział w grupie, która pomaga osobom uzależnionym. Koordynatorka, a może jednak już terapeutka stara się zrozumieć innych jak i samą siebie, ale najbardziej swoją siostrę...

Zmarła ona z powodu przedawkowania narkotyków i świat dla Aubrey jak i jej rodziców nagle stracił jakikolwiek sens. Powód, aby codziennie wstawać z łóżka stał się czymś nieosiągalnym, a świadomość o poczuciu winy, które w głębi serca ma główna bohaterka nie pozwala jej odciąć się od jeszcze świeżej tragedii. 
Nawet jeśli chciałaby przekreślić przeszłość jedną grubą kreską, nie jest w stanie tego zrobić, gdyż jej matka wciąż ma do niej ukryte pretensje. Można by nawet twierdzić, iż obwinia Aubrey o śmierć jej drugiej córki, a przecież nie tak powinna zachowywać się matka, prawda?
Pewnego dnia na zajęcia dla grupy, leczącej uzależnienia przychodzi chłopak - Maxx - który od razu daje znak o swojej osobowości. Jest charyzmatycznym, można powiedzieć na swój sposób wyniosłym młodym mężczyzną, który zgrywa niegrzecznego chłopca, czym bardzo pociąga Aubrey.
Jedno spojrzenie, trwające zdecydowanie za długo i wszystko nabiera innego znaczenia.  W grę wkraczają uczucia, ale czy tajemnice jakie mają przed sobą bohaterowie nie wpłyną na nie negatywnie?



Myślałam, że będzie to kolejna schematyczna książka młodzieżowa, bez większego przesłania, którą po prostu przeczytam i odłożę na półkę, zapominając o niej po pewnym czasie. Lecz tak zdecydowanie nie będzie. Wiem to już dziś, że kiedyś będę jeszcze raz chciała przeczytać historię pełną uczuć, łez, smutku, poczucia winy, żalu, ale przede wszystkim miłości.
Opowieść budziła we mnie sprzeczne emocje, jakimi był smutek i radość; śmiech i płacz; kochanie i nienawiść. Coś co jest swoim oczywistym przeciwieństwem. Tutaj wszystko miało swoje uporządkowane, dopasowane miejsce. Nie jest to schematyczna opowieść o typowych problemach młodych dorosłych, lecz historia dwójki pogubionych w dorosłym świecie osób, które próbując ratować innych starają się sami nie pójść na dno.
"Twoim śladem" porusza bardzo ważny temat jakim są narkotyki, szkodliwe substancje oddziałujące na nasz organizm w różnoraki sposób. 
Problem narkotyków głoszony jest na całym świecie i wciąż jest tematem tabu, bo coraz więcej młodych ludzi decyduje się na spróbowanie, gdyż uważają, że jedna dawka im nie zaszkodzi. Próbując dajesz sobie możliwość na to uzależnienie! 
Cieszę się, że autorka wybrała taki, a nie inny problem dotykający młodzież, gdyż konsekwencje zażywania środków odurzających mogą być tragiczne, czego nie wszyscy są niestety świadomi.
"Twoim śladem" napisane z dwóch perspektyw - osoby uzależnionej oraz osoby ratującej z uzależnienia - jest bardzo ciekawym zabiegiem, który pozwala nam wejść w myśli tych osób i poznać ich uczucia, powody jak i skutki własnych decyzji.
Dość szczegółowy opis przeżyć Maxx'a przestrzega nas przed tym co może się wydarzyć, kiedy zdecydujemy się sięgnąć po rzecz nielegalną. W opowieści głównej bohaterki możemy szukać pomocy, jaką możemy obdarzyć innych, którzy jej potrzebują, niekoniecznie o nią prosząc. 
Autorka momentami miażdżyła moje serce, a emocje, które towarzyszyły mi podczas czytania lektury są wręcz nie do opisania.  Wykreowany przez nią świat nocnego życia, złych decyzji, narkotyków i szybkiego seksu przenosi w zupełnie inne miejsce, którego w prawdziwych realiach nie dostrzega się na pierwszy rzut oka. 

"I chociaż bardzo go kochałam, nie potrafiłam przymknąć oczu na to, jak się wyniszczał. Przysięgłam, że nie odejdę, że będę przy nim trwać niezależnie od wszystkiego. Ale ta obietnica została złożona przez naiwną idiotkę.” ~ Twoim śladem



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Portalowi Papierowe Motyle:

  

#81 Przeznaczeni


"Przeznaczeni" ~ Holly Bourne

Poppy, siedemnastoletnia dziewczyna, której nie przypadło do gustu Middletown, miejsce w którym przyszło jej spędzić dzieciństwo. Jedyną rozrywką jaka jest możliwa dla bohaterki i jej znajomych są weekendowe wystąpienia młodych kapel rockowych. Niektóre z nich są naprawdę dobre, a inne... Szkoda tuszu na jakiekolwiek plakaty ogłaszające ich koncerty.
Noe, urodzony muzyk, na którego widok dziewczyny zapominają słów i ledwie co łapią oddech, niektóre z nich nawet mdleją... I tak właśnie było z Poppy...
Jedna noc, jeden koncert, odmieniły życie bohaterki o 180 stopni, wszystko w co wcześniej wierzyła, kim była, nie miało już znaczenia. Jeśli gdzieś obok był ten gitarzysta... wszystko inne się już nie liczyło... 
Dotychczasowa feministka, mająca specyficzne podejście do prawdziwej miłości, twardo stąpająca po ziemi dziewczyna w jednej chwili zmieniła swoje myślenie. Nikt nie rozumiał jak to się stało. Zadziwiała wszystkich dookoła, a najbardziej siebie sama.
Myśl o przypadkowym spotkaniu przystojnego chłopaka napawał ją niemałym strachem, a strach doprowadzał do wielu utrat przytomności, które nie mogły być dobre dla jej zdrowia.
Kiedy tylko byli razem nic innego się nie liczyło... Jakby świat zaraz miał przestać istnieć i to nie na żarty. Zawsze kiedy byli razem działo się coś niepokojącego, zaczynało się od delikatnego deszczu a skończyło się na....

„Miłość zmienia ludzi. Kształtuje ich. Spala serce na popiół, ale później powstaje ono niczym feniks, silniejsze i wspanialsze niż kiedykolwiek”

Mało popularna książka w aktualnym świecie książkowym, prawdopodobnie jedna z tańszych tytułów na rynku. Prawdopodobnie niewielu z nas sięgnęłoby po nią w księgarni przez wzgląd na dość prostą, szablonową okładkę, która w swojej skromności nie wyróżnia się niczym na tle tych nowych perełek książkowych. 

Jest to pozycja wydana w 2014 roku, więc można śmiało przyznać, że w dość odległej już przeszłości i muszę przyznać, że gdybym już wtedy się z nią zapoznała prawdopodobnie spodobałaby mi się ona nieco bardziej niż w aktualnym rozrachunku.

Zdecydowanie historia przeznaczona jest dla młodszych czytelników, bardziej precyzując słowa - do czytelniczek - które swoją pierwszą miłość mają jeszcze przed sobą lub są w jej trakcie bądź dopiero co z niej wyszły. Przeciętna opowieść o mało schematycznej bohaterce, która nie wierzy w miłość i wszystko co z nią związane, przynajmniej do czasu pojawienia się chłopaka, który zmienia jej podejście do życia. 

Pomimo przewidywalnej fabuły, która ma trafić do określonego grona osób muszę przyznać, że książka napisana jest bardzo dobrze pod względem spójności, logiczności i lekkości z jaką się ją czyta. Spędzając czas z tym tytułem, słowa same po prostu przenikają do głowy, nie trzeba wiele, aby po pewnej części doby uświadomić sobie, iż już przeczytało się praktycznie połowę zapisanych stronic. 

Fabuła ma swoje plusy jak i minusy. Pozytywnymi aspektami wpływającymi na trafność tej części jest fakt o przeplataniu wydarzeń szablonowych z tymi, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Oryginalnym pomysłem było wplatanie wątku naukowego w treść książki, która wyrywała nas z idealnego świata zakochanych i miłosnych odczuć, które po pewnym czasie czytania mogłyby zacząć nas drażnić. Pojawienie się różnych teorii dotyczących związku przeznaczenia ludzi ze zmianami pogodowymi w najbliższych miastach przykuwa uwagę i daje nadzieję na pełną akcji fabułę. 

Schematyczność opowieści po pewnym czasie ulega rozkruszeniu i znika z głównego planu, ustępując miejscu oryginalnemu pomysłowi jakim jest stworzenie konsekwencji wynikających z połączenia ze sobą osób o zbyt dużym poziomie idealnego dopasowania. Był to punkt zaskakujący, którego łatwo nie jest przewidzieć ani przebić. Autorka dość wysoko postawiła poprzeczkę jeśli chodzi o literaturę młodzieżową, gdyż odważyła się wyjść z szablonu dotyczącego idealnej pierwszej miłości, nieskalanej żadnymi przeciwnościami losu.

Wszyscy pragniemy miłości. Każdy z nas marzy o tym, by w jego życiu pojawił się ktoś, kto go pokocha i sprawi, że będziemy szczęśliwi. Czasami bywa jednak tak, że z obawy przed samotnością wmawiamy sobie, iż to, co czujemy do drugiej osoby, to właśnie miłość. Wolimy się oszukiwać, niż być sami. Prawda jest jednak taka, że tylko nieliczni mają szansę przeżyć prawdziwą miłość; spotkać na swej drodze kogoś naprawdę mu przeznaczonego. A gdy już się to stanie nie wolno się poddawać, nawet jeśli świat ma się skończyć, a wszyscy inni odwrócić od was. Warto walczyć o miłość. Właśnie to pragnie udowodnić w swojej książce Holly Bourne. 


"Miłość, jak uważałam, to ogólnoludzka obsesja zrodzona z desperackiego marzenia. Szukanie drugiej połówki, połączenie przez gwiazdy, przeznaczenie - wymyślono na to mnóstwo bzdurnych określeń. Ja jednak sądziłam, że to tylko hormony, zwykła biochemia, zrodzone ze strachu przed samotnością złudzenie, że można żyć razem długo i szczęśliwie." ~ Przeznaczeni

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Portalowi Papierowe Motyle:




Za wygląd bloga dziękuję:

Copyright © Time of book